Patrzysz na posty wyszukane dla frazy: inseminacja koszt





Temat: IUI w listopadzie. Kto ze mną?
Hej!!
Ja pierwsza iui mam juz za soba i oczywiscie porazka,która jak dla mnie z góry
była przewidziana bo miałam bardzo cienkie endo ok 7mm po Clo.Co do momentu to
uwazam, ze był raczej trafiony mimo (i tu moze Was zdziwie),ze iui odbyła sie
dokładnie 36h po podaniu pregnylu i pecherzyki jeszcze nie były pekniete.Kiedy
sprawdzalismy jak sie zachowuja ok 8h po iui to były akurat w zaawansowanej
fazie pekania,wiec chyba wszystko w tym wzgledzie było oki.
Aktualnie jestem w 9dc i przysposabiam sie do kolejnego podejscia,które nastapi
prawdopodobnie w sobote albo w niedziele.Aby poprawic endo tym razem stosujemy
menogon i chyba sa juz efekty bo eno mam dzisiaj 8mm,wiec najgorzej nie jest.
A co do momentu podania nasionek to jasne jest naprawde bardzo wazne kiedy on
nastapi, ale mysle ze dla kazdej z nas ten momzent jest inny.Jedna powinna miec
iui po 24h od podania pregnylu ,a druga po 36h i na to raczej nie ma jakiegos
złotego srodka,aby ta kwestie jakos uogólnic.Dlatego wazny jest wybór lekarza
do przeprowadzenia samej inseminacji,który wszystko tak zaplanuje i poukłada
zeby szanse na zaciazenie były optymalnie najwieksdze.
A moje koszty to:
monitoringi ok 200zł]
menogon 400zł za 10 ampułek kupowany w Czechach
pregnyl ok 20zł
iui 600zł
Tak wiec mało to to nie jest ale mam nadzieje ze moze tym razem sie w koncu
uda....
Pozdrawiam wszystkie inseminowiczki i zycze powodzenia.Dajcie znac co i jak.





Temat: chemioterapia męża i moja ciąża?
Szkoda że żaden mądry lekarz nie doradził Wam zamrożenia nasienia przed
chemioterapią. Mogłabys potem podejść do inseminacji za niewielki koszt. Teraz
plemniki mogą mieć większy odsetek uszkodzeę. Jeszcze zależy co to za chemia.
Ale szansa zawsze istnieje. Powodzenia






Temat: POMOCY
Ja mam podobny do Ciebie problem. Samoistna @ pojawia sie u mnie w najlepszym
razie dwa razy do roku. Hormony uregulowane nie przynosiły poprawy. Na
stymulację reaguję dość marnie. Na 10 cykli stymulowanych tylko dwa razy udało
sie wyhodować pęcherzyk, który dojrzał, a potem pękł. ALe zajść w ciążę się nie
udało. Nikt nie ma pomysłu jak sobie z tym poradzić. Polecają inseminację, ale
mam wrażenie, ze jest to próba wyciągnięcia ode mnie kasy, bo po co stymulacja
skoro nie ma pewności, ze pęcherzyk dojrzeje, ani, ze pęknie. NIe ma też co
marzyć, ze dojrzeje więcej niż jeden pęcherzyk, zeby prawdopodobieńtwo
zapłodnienia było większe. Zaczęłam myśleć nad in vitro. Wówczas tsymulacja
jest silniejsza, dokłądniej kontrolowana, wiec moze tym razem by się udało.
Myślę o tym, choć koszty mnie przerastają. Stoję na rozdrożu i nie wiem co
robić. Na lekarzy nie mam co liczyć, bo od 15 lat nikt nie potrafi sobie
poradzić z moim problemem.



Temat: dr Starczewski
dr Starczewski
Kobietki. Przygotowuję się do inseminacji. Do podjęcia ostatecznej decyzji
chciałabym uzyskać trochę wiadomości od dziewczyn, które przeszły przez to na
Unii Lubelskiej w Szczecinie. Wszystko o badaniach oraz efektach. Koszty, czy
naprawdę wszystko z własnej kieszeni, może jakieś stowarzyszenie albo
fundacja wspomoże? Czy któraś leczy się u dr Starczewskiego? Czekam, piszcie



Temat: we wrześniu IUI!!!Ktoś jeszcze?????
Płaci się, przynajmniej u mnie tak jest, tzn. w Invimedzie. Cały koszt
przygotowania, monitoringu i zabiegu to 800zł. Jestem po pierwszej nieudanej
inseminacji, ale dziś 5dc, zaczynam brac clo, jeździć na monitoring i próbujemy
jeszcze raz. Nawet nie wiedziałam, że mozna od razu, myslałam że trzeba jeden
cykl odczekać, ale jednak nie. Dobrze, bo szkoda czasu.
A jak u was dziewczyny? Piszcie, piszcie!



Temat: Naturalna ciąża-realna?
Naturalna ciąża-realna?
No właśnie,
Moja pierwsza ciaża jest wynikiem inseminacji z powodu braku owulacji,nie
pekającego pęcherzyka Graffa oraz wrogiego śluzu. Dodatkowo miałam problem z
lekko podwyższoną prolaktyną oraz słabym endometrium. Zaszłam w ciążę po
drugiej próbie. Z mężem podjęlismy decyzję o pononym staraniu się o
dzidziusia. Wizyte u dr. O mam dopiero po wakacjach. Zastanawiam się czy
homeopatia pomogłaby mi i czy nie przyspieszyc tej wizyty. Jak długo trwa
ewentualne leczenie? Czy lepiej od razu zgłosić się do spacjalistycznej
kliniki. Nie ukrywam, że koszty ponownego zabiegu przerażaja mnie.



Temat: partobulin w 29tc mimo braku przeciwciał?
partobulin w 29tc mimo braku przeciwciał?
W 13tc i 28tc badałam przeciwciała odpornościowe - nie stwierdzono.
Ja mam 0 Rh-, mąż 0 Rh+ i lekarz upiera się, że powinnam przyjąć partobulin
czyli immunoglobinę.
Mam wrażenie, że bez sensu naciąga mnie na niepotrzebne koszty.
To moja pierwsza ciąża. Babcia ma Rh- i urodziła 2 córki z Rh-, które z kolei
też urodziły wszystkie dzieci z Rh- (mając mężów z Rh+).
Czy lekarz tylko "dmucha na zimne"?

Vanike
- 41 cykli starań,
- ciąża w wyniku inseminacji,
- 4x abrasio cavi uterii (po lekarskim błądzie w odczytaniu wyników),
- dwurożność macicy,
- obecnie na No-Spie i Relanium z powodu wiecznych bóli brzucha,
- zoperowana w wieku 5 lat przepuklina pępkowa.

Z góry dziękuję za odpowiedź.



Temat: IUI, za którym razem się udało...? PISZCIE!!! :-)
Pszczółko tu nie będzie wiele osób po UIU ,wejdź na bociana tam się dowiesz
więcej.Teraz moje 2 znajome miały UIU koszt 300 zł.Z tego co czytałam rzadko
sie udaje za 1-szym razem.Zalezy też od przyczyny nie mozności zajścia w
ciąże.Wpisz sobie w google inseminacja i sobie poczytasza.Jest tam mnóstwo
info.Pozdrawiam .




Temat: Będą pieniądze na in vitro
trzeba walczyć
Jak najbardziej należy wspomagać osoby walczące z niepłodnością . I to jak
najszybciej walczyć o refundowanie leków - koszty przygotowania do inseminacji
są w tej chwili równe przeciętnemu wynagrodzeniu. In vitro co prawda jest już
ostatecznością gdy inne metody zawodzą jestem jak najbardziej ZA!



Temat: Przeciwciała przeciwplemnikowe!!!
cześć, hmmm ja już się gubię w tym temacie przeciwciał z tego co czytałam
na tym forum, a zwlaszcza na Bocianie (ale biję się w pierś jest tego bardzo
dużo i nie wszystko rozumiem)to jest kilka rodzajów tych przeciwciał. Ja sama
wczoraj nie czekając na piątkową wizytę u lekarza zrobiłam sobie test na
obecność przeciwciał jądrowych. Na razie przesiewowy (40 zł), pani pobierająca
krew powiedziała, że jeżeli wynik będzie wątpliwy to dopiero wtedy robi się
kompleksowy (koszt 80 zł). Z tego co czytałam te przeciwciała uniemożliwiają
zagnieżdżenie się zarodka. Są jeszce przeciwplemnikowe we krwi (70 zł) i
kardiolipinowe ( 40 zł IgG i IgM, lub skojarzony 70 zł), ale z tymi to juz
poczekam do piątku na rozmowę z lekarzem. Natomiast zaciekawiła mnie bardzo ta
kuracja przed inseminacją! Jestem już po 4 i ja nic takiego nie miałam, proszę
napisz mi o niej coś więcej! Zaczynam sie pomału załamywać Ceny, które
podałam pochodzą z cennika krakowskiej Diagnostyki. Pozdrawiam



Temat: Klinika w Krakowie/Katowicach
Witaj,
ja zwiedziłam parę różnych klinik.
Jednak dopiero z dr. Janeczko mogłam po ludzku porozmawiać. To świetny lekarz i
jeszcze lepszy człowiek. Nie naciąga, nie kręci. Mówi jak jest i za to mu
dziękuję. Pracuje w klinice w Krakowie przy ul. 29-go Listopada, tel. 012 665 37
77. Koszty w tej Klinice są porównywalne z innymi klinikami: pierwsza wizyta
120zł, kolejna 90zł, USG 40zł, inseminacja nasieniem męża 500zł, in-vitro
4200zł. Polecam go z całego serca.



Temat: InviMed Poznan
Cena inseminacji 800 (300 ocena cyklu - tzw. monitoring, 500 zabieg).
Jeśli iui robisz w cyklu stymulowanym dochodzi koszt leków - clostylbegyt - 5
zł, pregnyl na pęknięcie pęcherzyków - ok 25 zl, a po zabiegu duphaston (ok. 40
zl za opakowanie, a zwykle zużywam ich 2-3 do wystąpienia miesiączki)
jeśli się uda leki bierze się dalej - wg. zalecenia lekarza (ale do tego etapu
nie dotarłam)
u dr Kożmy fajne jest to, że możesz zapytać go o wszystko (jednoznacznych
odpowiedzi zwykle nie ma bo to medycyna, ale przynajmniej znasz różne możliwości)
poza tym nie kasuje za dodatkowe usg (przyjmuje się, że monitoring ma 3 wizyty,
ale on chętnie robi ich więcej jeśli zachodzi taka potrzeba, po iui też
proponuje usg w celu skontrolowania czy pęcherzyk pękł i za to kasy dodatkowej
nie bierze)
w przedostatnim cyklu, mimo założenia, że robimy iui i zgłoszenia się do niego
na monitoring, nie stwierdził istnienia pęcherzyka i skasował za zwykłą wizytę
niestety nie mogę powiedzieć nic na temat skuteczności kliniki jako takiej, bo
statystyki podawane w necie dotyczą chyba warszawy
a nie udało mi się "wpaść" na nikogo, komu się udało w poznaniu
link do cennika www.invimed.pl/warszawa/index.php?strona=cennik



Temat: Pomóżcie!!!
Pierwszy raz pojawiłam się w Invimedzie w czerwcu tego roku. Zanim trafiłam do
dr Rokickiego chodziłam do innych lekarzy, którzy zlecili mi sporo badań
hormonalnych. Miałam również sprawdzaną drożność jajowodów, zrobiono mi
laparoskopię diagnostyczną w kierunku PCO. W zasadzie diagnozę postawili już
tamci lekarze (PCO i hiperprolaktynemia), jednak przez 2,5 roku leczenia u nich,
nie zaszłam w ciążę. Do dr Rokickiego poszłam ze wszystkimi badaniami od
poprzednich lekarzy i on powiedział, że mu to wystarczy.
Jak widzisz u mnie obyło się bez dodatkowych badań, ale tylko dlatego, że
prawie wszystkie miałam już wykonane.
Pytasz jaki jest dr Rokicki? - po prostu fachowiec w każdym calu, trzeba mu
tylko zaufać. W ogóle uważam,że zaufanie do lekarza jest bardzo ważne. Ani razu
nie odczułam, ze próbuje wyciągnąć ode mnie niepotrzebnie pieniądze. Wiesz,
mogłabym pisać o nim wiele pozytywnych rzeczy, dla mnie najważniejsze jest to,że
jest skuteczny w działaniu.
Koszty leczenie niepłodności są bardzo wysokie. Ja przez te kilka miesięcy
chodzenie do Invimedu wydałam około 10tyś. zł. Nie jest to jednak regułą,
wszystko zależy od tego, jakiego rodzaju zabiegom jest się poddawanym. Każdy
przypadek jest inny, w niektórych wystarczy tylko inseminacja, która kosztuje
około 900zł (monitoring, lekarstwa i zabieg). Życzę powodzenia i dużo wiary.



Temat: dr Mrugacz
z tego co sobie kojarze laparoskopia dla ubezpieczonych wykonywana w klinice na
parkowej jest bezplatna. Z tego co ja sobie z leczenia kojarze dr M raczej na
poczatku przekonuje do tanszych metod leczenia czyli samej stymulacji. Ja sama
sie na poczatku uparlam na inseminacje a nie "naturalne" starania ze
stymulantami (notabene wyszlo ze musialam poddac sie in vitro bo nic nie roslo -
jestem w 8 m-cu). W porownaniu do innych klinik dr robi b malo badan i tylko
niezbedne a zabieg łącznie z lekami jest to koszt od 7-10 tys (dla kliniki placi
sie 3500 reszta to leki). Widze pewne wady dr jak pewnie kazdego ale akurat te
zarzuty wydaja mi sie mocno przesadzone



Temat: Mam doła...pomóżcie!
Mam doła...pomóżcie!
Dziewczynki, jakie macie sposoby na dobry nastrój...ja ostatnio jestem w
ciagłym dołku..staramy się z mężem już połtora roku, kolezanki zachodza w
ciaze, a u nas ciagle nic...zdecydowalismy sie na inseminacje w przyszlym
miesiacu, ale ja nie mam wiary ze sie uda..a do tego te koszta...podobno jest
10-15% na to, że "zaskoczy" Jakie są wasze doświadczenia...dajcie
znać..pozdrawiam



Temat: dr Milewicz
No witajcie Dziś mnie w domciu wcale nie było i dopero siadłam na neta
Ja z Milewicza jestem zadowolona narazie bardzo Nie zawsze jest poważny, często żartował jak u niego byłam (pewnie zależy od dnia jaki akurat ma)

W szpitalu poproostu pokłują pare razy, USG na pewno...i leżenia trochę, ale tak poza tym ok Ja licząc badania które zrobiłam z jego polecenia zaoszczędziłam ok. 700zł gdybym chciała robić to prywatnie, wiec naprawdę warto się położyć do szpitala na jakiś czas

Z monitoringiem to też mam nadzieję, że to jakaś "ulga" finansowa jest bo jak ja mam np. często bardzo długie cykle to i moż esię zdarzyć, że z 10razy bedę musiała co 3 dni przyjżdżać na USG a wtedy to już koszt samej inseminacji + dojazdy wydam na ten monitoring...no zobaczymy

Ja czekam na wynik posiewu 23 września i jak pisałam, jeśli wyjdzie ok kladę się do szpitala na HSG kolejne

Zdawajcie relacje Dziewczyny co tam u Was




Temat: Jak leczy P. Sobkiewicz z Salve
Elizabeth, zaczęłam leczenie u dr w końcu lutego, najpierw cała diagnostyka,
moja i mężusia, później ta inseminacja a później ICSI. Za icsi płaciłam 2500 bo
jeszcze był program (ale z tego co wiem to nawet bez programu-ceny są niższe
niż gdzie indziej), leki - u mnie stymulacja poszła bardzo szybko,-leki
kosztowały mnie ok. 2200 (ale dziewczyny piszą na Boćku, ze przeciętnie trzeba
liczyć ok.3000), wizyty, hormonki, usg- w czasie stymulacji-ok 300-350 zł,
czyli całość ok 5tys., ale ja jestem nietypowym przypadkiem, wcześniej dr mówił
nam, ze powinniśmy liczyc sie z kosztami między 6-7 tys, i chyba tak nalezy to
liczyć, bo każda z nas inaczej sie stymuluje.



Temat: klinika ,,BOCIAN''
Hej.Ja lecze sie w tej klinice od paru miesiecy.W tym miesiacu
miałam miec zabieg inseminacji, ale okazalo sie,ze sa przeszkody.W
tej chwili jestem na lekach i jesli wszystko bedzie ok to we
wrzesniu poddam sie zabiegowi.Jesli chodzi o personel to sa to
bardzo mile i uprzejme osoby.Lekarz,ktory tam przyjmuje to
dr.Grzegorz Mrugacz,wczesniej pracowal na ul.Polnej i w
Kriobanku.Bardzo przyjemny,sympatyczny i z poczuciem humoru. Na
temat AM sie nie wypowiem,bo nigdy tam nie bylam.Jesli natomiast
chodzi o Kriobank to musisz sie nastawic na wysokie koszty.Pierwsza
wizyta 200zl(w Bocianie wizyta 50 ),za zabieg insemnacji(leki
kupione na wlasna reke)+wizyta+usg+depozyti badanie nasienia
zaplacilismy prawie 2800 dla mnie to za duzo.W Bocianie jest o wiele
taniej.Wybor nalezy do Ciebie.Napisz jesli bedziesz miala
pytania,mozemy pogadac na gg.Pozdrawiam i zycze powodzenia.



Temat: Dziewczyny z Salve !!!
Biszkopcik11, dziękuję Ci za odpowiedż.Pewnie masz rację, my juz dwa razy
podchodziliśmy do ICSI TESE, pierwszy raz w Novum, ale dosyć dawno 7 lat temu,
ale nic z tego nie wyszło. Drugi raz w Gamecie, ciąża do 8 tygodnia,brak widoku
bijącego serduszka( lekarz stwierdził, ze ciąża obumarła bez podania konkretnej
przyczyny). Aha ja też miałam inseminacje nasieniem dawcy ponieważ mój małżonek
też ma azoospermię, tym razem u doktora Salaty z Łodzi,podchodziliśmy w jednym
cyklu, ale nic z tego nie wyszło.Póżniej miałam robioną przez tego lekarza
laparoskopię, która stwierdziła niby endometriozę II stopnia i PCOS, a niby
miało być u mnie wszystko ok'ej, nic z tego nie rozumiem. Myślę że w dużym
stopniu przyczyniły się do tego przebyte zabiegi ICSI, duże dawki hormonów i
ingerencje chirurgiczne z czyszczeniem po obumarłej ciąży włącznie.Przepraszam
że tak się rozpisałam, ale sama już nie wiem co dalej robić. Ja w Salve miałam
robione HSG przez dr. Salatę. Trochę się do niego zraziliśmy, niezbyt miły i
dziwny człowiek. Teraz jesteśmy na etapie zastanawiania się co
dalej.Biszkopcik11 jeśli możesz to napisz, jak przebiega AID w Salve, jakie
koszty- leki, i badania ( HSG,laparoskopia,histeroskopia )i kto ma taką
szczęśliwą rękę w Twoim przypadku.Czy chodziłaś tylko do dr. Sobkiewicza. Będę
wdzięczna za wszelkie podpowiedzi.



Temat: dr Salata - Łódź
Dzięki za informacje. Trochę wnikam w szczegóły, ale lepiej pytać
niż błądzić. Moja znajoma która robiła u niego inseminacje miała
trzy podejścia w cyklu. Przed, w trakcie i po owulacji, oczywiście z
usg i mierzeniem temeratury. Nie wiem czy to jest standardowe
postępowanie p. doktora. Koszty miniej więcej podobne.



Temat: pl.starynkiewicza
Ja generalnie mam ten sam dylemat... Pierwsze dziecko rodziałam na
Starynkiewicza, było oki. Potem nie mogąc zaciążyć poszłam tam na
HSG i dramat... Potem zrobiłam trzy inseminacje - oki, ale bez
efektu. "Obraziłam się" i zriobiłam in vitro w Invimedzie - nie
wyszło... Teraz chcę podejść jeszcze raz do in vitro i nie wiem, czy
ze względu na koszty nie zrobię tego na Starynkiewicza, to ok 1/3
ceny... Juz sama nie wiem...




Temat: Pl. Starynkiewicza - W-wa- polecam -TANIO!
Pl. Starynkiewicza - W-wa- polecam -TANIO!
Bylyma w roznych Klinikach w Warszawie. Troche kasy poszlo , a efekty zadne.
Raz udalo sie po inseminacji na Starynkiewicza, ale poronilam. Dr.
Marianowski to wspanialy lekraz wiec polecam go z czystym sumieniem, ale
ciezko sie do niego dostac. Latwiej do dr. Grzechocinskiej. Koszt samego in-
vitro bez lekow to 3.750,- (leki najlepiej kupic w aptece pod Arkadami)
Musi sie udac )



Temat: Osoby leczące się w Novum
Osoby leczące się w Novum
Dziewczyny, jestem wkurzona tym, że Novum nie pracuej w niedzielę! Zostawiamy
tak sporą kasę, a oni robią sobie dzień wolny i mają nas w nosie. Żałuję, że
zgodziłam się na poprzednią inseminację (łączny koszt 900PLN) bo była
wykonana w sobotę, dlatego, że w niedzielę "NIECZYNNE", nie miałam możliwości
sprawdzenia czy pęcherzyki pękły. IUI nieudana. Teraz znowu tak się złożyło,
że musiałąm mieć IUI w sobotę i znowu nie miałam możliwości sprawdzenia czy
pęcherzyki pękły, bo "NIECZYNNE". Musiałąm zrobić usg w poniedziałek. Gdy
pytałam gdzie mogę zrobić usg w niedzielę rano (czyli wtedy gdy powinno być
wykonane) pani doktor powiedziała mi, że nie wie. Jak widać miałą w nosie to,
że ja zostawiam tam kolejne 900PLN. Dziewczyny, zadzwońcie proszę, albo
wyślijcie pisemną skargę, aby oni zrozumieli, że jest problem. Po kilku
wizytach w Novum mam wrażenie, że może i oni uważają się, za "fabrykę
robienia dzieci", ale w mojej ocenie są przede wszystkim "fabryką do robienia
pieniędzy". Mam wrażenie, że sukces ich przerósł. Dziwczyny, jeśli my
będizemy milczeć, to oni uznają, że wszystko jest ok. A nie jest...



Temat: pierwsza wizyta w Invimedzie
pierwsza wizyta w Invimedzie
Bardzo proszę o pomoc dziewczyny, które mają już to za sobą. Jak wygląda
pierwsza wizyta? Czy trzeba już ze sobą przynieść badania? Jakie? Czy to może
ustala się podczas rejestracji? Jaki jest tam koszt wizyty, przykładowych
badań? Napiszcie też proszę ile kosztuje inseminacja? Aha, i czy szłyście
razem z facetem, czy na początek same? Przepraszam, że tak dużo pytań, ale
jestem zielona. Poradźcie jak to zrobić, żeby było optymalnie. Dziękuję.



Temat: Szpital na Polnej w Poznaniu??
Hej, ja też leczę się u dr Jędrzejczaka (prywatnie)
jaki był koszt wykonania inseminacji u niego i jak to przebiegało ?
W gabinecie na Polance czy w klinice?
Bardzo mi zalezy na odpowiedzi, bo wybieram się do niego w przyszłym tygodniu
I chciałam o tym pogadać
Staramy się półtora roku, narazie tylko ze stymulacją na śluz szyjkowy
(menopurem), też bez efektu
pozdrawiam




Temat: INVICTA - pierwsza wizyta
INVICTA - pierwsza wizyta
Witam,
Jestem nowa na forum ale pewnie na trochę tu zagoszczę- oby na jak najkrócej.
Od roku staramy sie o dzidziusia. Od prawie 2 lat M ma bakteria w nasieniu,
które raz są raz ich nie ma. Jest pod opieka urologa. Dwukrotnie robił
badania nasienia. Wyniki są marne: pierwsze badanie 3% plemników zdolnych do
zapłodnienia, w drugi badaniu już 16%.
Moja ginekolog dała nam skierowanie do INVICTY. Mam zadzwonić jak tylko
pojawi się miesiączka i ... No właśnie i co?
Będę musiała wykonać badania hormonów. Domyślam się, że mimo tego,że mam
skierownaie badania są płatne. Czy to, że mamy skierowanie coś zmienia?
Zmniejsza jakoś koszty?
Jestem trochę podłamana tym, że droga do bycia mamą będzie długa i kręta, ale
staram się być dobrej myśli.
Napiszcie jak wygląda pierwsza wizyta, na co się przygotować. Co mnie czeka?
Bo M wiadomo- antybiotyki na bakterie i to chyba na razie tyle. Czy będziemy
skazani na inseminację? Czy takie zabieg jest dla nas?
Wiem, że przed wizyta takie gdybanie jest bez sensu, ale potrzebuje jakiejś
nadziei, że będzie dobrze.
Pozdrawiam




Temat: SALVE----totalna pomyłka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Doskonale Cię rozumiem , jest wiele nieprofesjonalnych "klinik" które tak
właśnie traktuja swoich pacjentów , np w Provicie w cenniku jest napisane
pierwsz wizyta 60zł oki ale jak chciałam sie umówic to okazało sie że już
kosztuje 150zł. Niestety pani nie potrafiła mi wytłumaczyć co było wliczone w
koszt wizyty. A co do badań to tak samo najlepiej u nich bo kosztują 190zł a
prywatnie w labie takie samo badanie 30zł?????????????? I jak mamy sie nie
stresować, denerwować i jak mamy nie myślec że wszyscy chcą na nas ZAROBIĆ.....
skoro tak jest. Tylko niestety w poradniach przy szpitalnych nic nie wskóramy
bo nie stac ich na sprzęt np wirówkę do inseminacji która jak sie okazało jest
na NFZ... ciekawe co jeszcze mnie zaskoczy.........Pozdrawiam Agnieszka



Temat: klinika w Ostrawie. Polecam !!!
klinika w Ostrawie. Polecam !!!
witam dziewczyny, Leczyłam sie przez 7 lat ,mam niedrożny jajowód i
zapłodnienie naturalne nie wchodziło w grę,miałam 2 próby
inseminacji niestety bez rezultatu. W końcu zdecydowaliśmy się z
mężem na IVF.Lekarz do którego wtedy chodziłam współpracował z
kliniką w Ostrawie i nas tam skierował, oczywiście zaproponował nam
też inne kliniki a że mieszkamy w Jastrzębiu Zdr. to do Ostrawy mamy
ok. 50km. Pierwszą próbę miałam w 2006r.też bez rezultatu, drugie
podejście w 2007r.i ku maszemu szczęściu po tylu latach udało się,
obecnie jestem w 32tc. i bardzo się cieszymy z mężem że za niedługo
będzie nas już troje. Więc drogie dziewczyny gdyby któraś chciała
się zdecydować na tą klinikę to ją bardzo polecam. Koszt takiego
zabiegu to 2000 euro, łącznie z lekami stymulującymi, tak tak 2000
euro zważywszy że euro teraz nisko stoi to jest to cena nie do
odżucenia. Więc gdyby to was interesowało to moge podać namiary na
tą klinikę i lekarza który sie tym zajmuje oraz jak macie jakieś
pytania to w miarę moich możlwości odpowiem na nie. Pozdrawiam



Temat: pytanie o in vitro w Gamecie
Dziewczyny, moze ktoś mi napisze coś jeszcze tak z własnego doświadczenia.
Poczytałam trochę na tej stronie gamety, ale to wszystko teoria. Chciałąbym
wiedzieć jak to jest w praktyce, czy każdy transfer jest płatny (i ile), czy
punkcja jest bolesna, czy przed in vitro należy mieć zrobioną laparoskopię
(różne opinie czytałam), no i jaki jest koszt tak w sumie wszystkiego.
Wyczytałam, ze w Gamecie to wychodzi ok. 7.300, ale czy tak jest naprawdę...
Ile wziąć pożyczki na ten cel (bo bez pożyczki sie nie obejdzie). Jesteśmy
zdecydowani na tę metodę, bo mamy dość zabawy w inseminacje, nie mam do tego
ani sły, ani już chyba ochoty. Na pierwsze dziecko czekaliśmy 6 lat 9i niby
wszystko było super - diagnoza potwierdzona w Gamecie, a jesdnak nie udawało
się - ot, taki kaprys losu). Na drugie czekamy dwa i pół roku i też guzik (u
mnie teraz w wynuiku hsg stwierdzono niedrożny jajowód prawy bez możliwości
udrożnienia, bo niedrożny w ścianie macicy), u męża wszystko ok. A że mamy już
32/34 lata nie chcemy dalej "ryzykować" i inwestować w "zabawę". Prosze
świećcie mnie troszeczkę. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Agnieszka.



Temat: SALVE----totalna pomyłka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Donatko, nie denerwuj Siebie i dzieciaczków, tak jak pisalam wcześniej,
niektórzy musza wiedzieć dlaczego nie mogą zajść w ciążę i będą sie diagnozować
latami, a inni po prostu chcą jak najszybciej zajść w ciążę i cieszyć się tym
szczęściem. Nie przekonasz ich, cieszmy sie same tym co osiągnęłyśmy i pozwólmy
innym się diagnozować do woli, jak podliczą wszystkie koszty po kilku latach,
to okaże się, ze nie tylko wcale nie było to tańsze, krótsze, co w wyniku
niektórych badań i tak stana przed wyborem inseminacje lub in vitro, tylko będą
mieli wiele lat więcej.. Nalezy im życzyć szczęścia i więcej sie nie denerwować
posepowaniem innych. Buziaczki dla Ciebie i maluszków.



Temat: jestem rozczarowana NOVUM- niemilo
A ja zgadzam się z teklą. Nie należy traktować in vitro jako ostateczności,
tylko etapu w systemie leczenia. Inną sprawą są koszty. Pytanie tylko, czy jest
to wina lekarzy, czy polityki zdrowotnej państwa? Dlaczegóż niby mieliby
pracować charytatywnie, jesli mogą zarobić? Czasy Judyma odeszły w niepamięć. I
to dla mnie nie cynizm, tylko realizm. Poza tym, teoretycznie, można w tym
kraju leczyć się bezpłatnie. I każdy ma wybór. Ja nie chcę czekać na nieudane
inseminacje, bo jajowody, bo nasienie męża, bo... nie wiadomo co jeszcze.
Dlatego w tym cyklu podchodzę do IVM i nie rwę włosów z głowy, że nie
wypróbowałam na sobie wszystkich nieinvitrowych metod zachodzenia w ciążę. Czas
w naszym przypadku, także aaaaaaa37, jest BEZCENNY.



Temat: jestem rozczarowana NOVUM- niemilo
niestety to prawda z refundacja i kosztami in vitro
rzad na to przyzwala, lekarze jako chyba jedyna grupa w Polsce nie musi miec kas
fiskalnych, lekarz sobie ustala ze przyjmuje w prywatnym kabinecie 20 pacjentow
i od tylu odprowadza podatki, i nikt nie sprawdzi ze przyjal 50
to sa drobne kroki do "zdrowej" sluzby zdrowia i do refundacji in vitro tez

moim zdaniem to nie jest jednak metoda bardzo zawodna, bo ja naturalnie mam %
blisko 0, a inseminacje okolo 10 % i wykanczanie psychiczne,
moze procenty nie sa bliskie 100 %, ale nikt mi nie da wiecej niz te 50%,
takie jest zycie, zawsze moze byc gorzej



Temat: Pieniądze - jak dajecie sobie radę?
my wzielismy kredyt i mieszkam w niemcach i mi oprocz laproskopi nie zaplacili
nic, moje koszta do tej pory czyli druga inseminacja to okolo 900€ + nasienie
z banku 1300E i na nastepny rachunek czekam. Pozdrawiam ( to smutne,ze
czlowiek ktory jest w biedzie i pragnie miec dziecko to musi sie zapozyczac,
ci co niechca usuwaja, a w niemczech kasa za to placi)



Temat: mi się udało
niestety Polska nie refunduje jak dotąd kosztów leczenia niepłodnosci, które
jak wiemy sa ogromne, ivf/icsi to juz jednak ostatecznosc, większości udaje się
pomóc w wyniku lekkiej stymulacji, monitorowania owulacji bądx własnei
inseminacji i tu równiez sa efekty, wcale niemale;
tak pisałam o Istrii-udało isę jej , owszem, za 3 razem- statystycznie jak w
Polsce, ale to co przezyła do tego 3 razu, a nawet i póxniej, nie świadczy
dobrze o takim kraju jak Holandia (sama zasięgała rady lekarzy w Polsce)

pozdr.



Temat: Kościół a dzieci z in vitro
moim zdaniem Kosciol coraz bardziej liberalnie podchodzi
do problemu nieplodnosci! nawet moze nie liberalnie, co
ze zrozumieniem, w koncu prawie 1/5 mlodych ludzi ma
problemy z plodnoscia! jedno, co dla Kosciola jest
nieakceptowalne, to "mrozaczki", ale mysle, ze ten
problem w niedlugim czasie tez sie rozwiaze, juz w
klinikach nieplodnosci probuje sie mrozic same komorki
jajowe, co wczesniej bylo wyprobowywane, ale bez
powodzenia! a dlaczego "mrozaczki" - najdrozsza czescia
calego zabiegu in vitro, byla punkcja, czyli pobranie
komorek jajowych od kobiety, samych komorek nie udawalo
sie zamrozic, a juz zaplodnione - tak! wiec, aby przy
nastepnym podejsciu caly zabieg byl mniej kosztowny,
decydowano sie na "mrozaczki"... chyba troche nie na
temat... sorki )
ktos juz pisal o tym, ze czy normalnie - droga naturalna,
czy metoda inseminacji, czy in vitro - dziecko, wyczekane
i upragnione, jest po prostu miloscia! i moim zdaniem,
glupota Kosciola byloby odrzucenie jednej z tych metod, w
koncu wszystkie te metody maja na celu dac szczescie i
milosc!! a skoro para decyduje sie na in vitro, ponosi
ogromne koszty, doskonale wie na co sie decyduje i musi
strasznie chciec tego swojego malenkiego cudu!! w koncu
dzieci z probowki sa inne!! bardziej wyczekane i bardziej
kochane!! jak Kosciol moglby rowniez ich nie pokochac?
pozdrawiam goraco!
piegoosek



Temat: Szczecin-lekarze
O ile mi wiadomo (a leżałam na Unii parę razy na inseminacji, tam też robiłam
pierwsze in vitro a wcześniej HSG)to jeżeli chodzi o przygotowanie merytoryczne
i fachowe to Sienkiewicz i Kurzawa są specjalistami od niepłodności, inni
lekarze raczej robią to z doskoku. Pomijam sprawę u którego jest
sympatyczniej , kto jest materialistą piszę tylko o stronie fachowej z
medycznego punktu widzenia.
A jeśli chodzi o Sienkiewicza to faktycznie przyjmuje prywatnie w Ars Medice bo
tylko tam przyjmuje prywatnie, ale można się umówić do niego do przychodni
przyklinicznej na Unii bezpłatnie.
Jeżeli o mnie chodzi to Sienkiewicz wcale nie namawiał mnie do zabiegu w Ars
Medice a wręcz przeciwnie od razu powiedział jakie są koszty i o ile wyższe niż
w klinice (1,5 - 2 tys zł).
Pozdrawiam Lila.



Temat: Jaki monitoring przy CLO?
Nie wiem jak u innych dziewczyn, ale mój monitoring cyklu na CLO wyglądał tak:
4-9 dc Clo, potem ok. 11 dnia usg, w zależności od tego jak rosną pęcherzyki,
to później jeszcze usg 1 lub 2 razy. Po współżyciu / inseminacji jeszcze jedno
usg zeby sprawdzić czy pękły pęcherzyki.
Koszt jednej wizyty z usg w Novum - 50 zł.
Pozdrawiam



Temat: laparo i zrosty
witaj Evi! laparoskopia to zabieg maloinwazyjny, ale jednak, moga porobic sie
zrosty... likwidowac jedne zrosty drugimi hmmm... troche ryzykowne! ja bym
nie robila laparo!
skad Twoj lekarz wie, ze masz zrosty skoro nie mialas lapro? widzi je na usg?
czy mialas jakies operacje? zapalenie przydatkow? moze to tylko jego
przypuszczenia? czy moze mialas robiona droznosc? czy wiadomo cos, czy jajowody
sa drozne czy nie? moze sprobuj inseminacji, ja tak zrobilam i zachodzilam w
ciaze (niestety biochemiczna) jednak bylo wiadomo przynajmniej, ze jajowody sa
drozne moze tak sprobuj, niewielki koszt, a i ryzyko "powiklan" zadno
powodzenia!
piegoosek



Temat: USA LUB NIEMCY PROSZĘ O POMOC
No, nie odpowiedzialam do konca, a wiec jesli masz dobre ubezpieczenie
teoretycznie moze pokryc cale leczenie nieplodnosci, jesli troche gorsze to
pokryje konsultacje, badania diagnostyczne, ewentualnie inseminacje. Musisz
jednak wybrac lekarza, ktory podpisal kontrakt z Twoja ubezpieczalnia, inaczej
placisz za wszystko z wlasnej kieszeni i tak sredni koszt 1 wizyty z USG w
klinikach nowojorskich i okolicach jest 450-350 dol, sprawdzenie calej
immunologii ok 1,5 tys dol, badania ciazowe krwi 380 dol. Tyle ja placilam, w
Chicago moze byc troche taniej. Chyba Cie nie wystraszylam....
Fionka



Temat: USA LUB NIEMCY PROSZĘ O POMOC
Czesc!
Do postu Dagmary (hej, pozdrawiam Cie serdecznie i Twoje dziewuszki!) dodam ze
swojego doswiadczenia jak to wyglada w NY, przerobilam 4 kliniki (napisz, czy
chcesz adresy internetowe), w zadnej nie ma specjalisty z j. polskim. Wiecej,
nawet ginekologow z jezykiem polskim znalazlam w metropolii tylko 3 (slownie
trzech)... W klinikach nowojorskich czeka sie na pierwsza wizyte 5-6 tygodni,
bez badan diagnostycznych nic nie zrobia, badania diagnostyczne tez zabiora
kilka tygodni/miesiecy, koszty zabiegow podobne do tego co podala Dagmara -
inseminacja 2-3 tys dol (mialam dwie), ivf 10-12 tys - ja wlasnie ivf robilam w
Polsce (..). W sumie bardziej oplaca sie chyba leczenie w Kanadzie albo w
Niemczech, nie wiem czy statystyki sa lepsze w leczeniu nieplodnosci w Stanach,
co prawda limit wiekowy tutaj zaczyna sie grubo po 45 r.z. co uznaje za
pozytywne. Rowniez przereklamowane sa nowoczesne metody, o ktorych tyle sie
mowi (np embryo-glue) a sa stosowane tylko w nielicznych klinikach, ja mialam
np. duze trudnosci zeby zrobic badania immunologiczne, (ktore z tego co wiem w
Polsce robia w Lodzi i Krakowie) za ktore oczywiscie zaplacilam z wlasnej
kieszeni 1.5 tys. Osobiscie nie polecam leczenia w Stanach, ale to zalezy od
Twojej decyzji.
Pozdrawiam
Fionka



Temat: Przeciwciała przeciwplemnikowe!!!
Jak najbardziej powinnaś mieć zrobione badania immunologiczne. Nie ma jakiś
szczegołnych objawów, ze posiada się przeciwciała. Właściwie żadnych oprócz
tego, że nie zachodzi się w ciążę. Straszna głupota lekarza, że naraża Ciebie
na koszty i rozczarowanie robiąc Ci inseminację bez wykonania właściwych badań.

Badania wykonuje się z krwi. U mnie test po stosunku wyszedł idealnie. Za to
badania z krwi beznadziejnie. Nie posiadałam przeciwciał na obecność plemników,
ale właśnie na białko w plemnku o którym wcześniej pisałyście.
Brałam leki(Acard, encorton, może jeszcze jakieś,ale już nie pamiętam) i 20
zastrzyków. Po dwóch miesiącach jeszcze 5 na poprawkę.
Wyniki mi się znacznie poprawiły, chociaż badanie MLR ( wykonywane po miesiącu
od skończenia leczenia)wskazywało, że jest hamowanie, ale słabe. Lekarz mówił
że najważniejsze że jest. Ilość przeciwciał była idealna, ale trochę jeszcze
nie reagowała tak jak powinna.
Po 5 miesiącach od skończenia leczenia zaszłam w ciążę. Leczenie trwało 3
miesiące.




Temat: Pomocy!!!!!
Czarna rozpacz!!!!!Zrobiłam test tak jak radziłaś-jedna wstrętna krecha......po
raz setny z kolei...noc mam z głowy!!!!jestem już bezsilna,nie wiem co
robić,gdzie mam jeszcze próbować i wogóle...To była już 5 inseminacja w ciągu 4
lat,tracę tylko czas i masę pieniędzy(koszt ostatniej IUI to prawie 3000zł) i
ciągle bez efektu!!!!Powoli zaczynam już tracić nadzieję....nie mam już
siły...wiem że nie jestem tu sama z takim problemem ale naprawdę nie daję już
rady!!!!Czas biegnie jak szalony a ja nie wiem co dalej robić,jakie podjąć
kolejne kroki.....przepraszam ale nie jestem w stanie dalej pisać.....Dziękuję
Pa!!!



Temat: Szczecin-lekarze
Tak, znam ich bo leżałam właśnie na Unii Lubelskiej.Co do Starczewskiego to nie
leczyłam się u niego ale słyszałam niezbyt pochlebne o nim opinie od jego
pacjentek leżących ze mną.Puchalski - jeszcze gorzej - robił mi inseminację coś
strasznego, męczył się chyba z 20 minut a ja przeżyłam tortury bo było to
bardzo bolesne - nie jest chyba w tym zbyt dobry, poza tym też słyszałam o nim
niepochlebne opinie. Polecam ci Sienkiewicza lub Kurzawę, ja leczyłam się u
Sienkiewicza z pozytywnym skutkiem (ciąża). Co do warunków na Unii Lubelskiej
to nie są najlepsze, mnie dobijał ośmioosobowy pokój. Ale jeżeli chodzi o
lekarzy to chyba i tak lepsi niż w Policach (rozmawiałam z dziewczynami które
leczyły się w Policach i przeniosły na Unię).Jeżeli stać cię na zapłacenie
trochę większych pieniążków to polecam nowy ośrodek wspomagania rozrodu "Ars
Miedica" na Mickiewicza. To jest szpital prywatny a przyjmuje w nim i
Sienkiewicz i Kurzawa.
Koszty leczenia są niestety trochę wyższe niż w klinice, ale warunki o wiele
lepsze. Zresztą proponuję ci tam zadzwonić albo pojechać dostaniesz ulotkę i
dowiesz się wszystkiego na miejscu.
Pozdrawiam Lila.



Temat: Do dziewczyn leczących sie w provicie
Do dziewczyn leczących sie w provicie
witajcie mój M odebrał wyniki wyszły takie sobie kiepska morfologia i ruch A
tylko 5 %(ilość i i ogólnie ruch ok) myślą że pewnie tomanek zaproponuje
inseminacje chciałbym wiedzieć jaki to w przybliżeniu koszt jak to wygląda
technicznie w tej klinice jakie trzeba badania zrobić przed trochę nas to
dobiło pozdrawiam




Temat: dr Biernat Magdalena Tychy i Provita
ja byłam na pierwszej wizycie u dr biernat w provicie o
zaproponowała nam in vitro gdyż mój mąż ma bardzo słabe wyniki
nasienia, powiedziała że możemy spróbowac inseminacje ale szanse są
małe przy naszych wynikach powiedziała mi mniej więcej na czym
polega zabieg, o kosztach itp ale jeszcze samego zabiegu nie miałam
wiec nie wiem, jak będę wiedziała cos więcej napewno napisze...



Temat: provita - którego dr wybrac?
feromonko :)
ja przygotowuje sie obecnie do 3 iui ( w provicie . wygląda to tak :
inseminacje moż ebyc na cyklu naturalnym wtedy masz ok. 3 usg dwa przed iui i
jedno po sprawdzające czy pęcherzyk pękł płacisz za iui - 450 zł + za każde
usg po ok. 25 zł. jesli masz stymulowana iui dochodzą koszty leków.



Temat: in-vitro w Salve
Witajcie, leczę się w Salve od równo roku, dr jest konkretnym, rzeczowym
facetem. miałam 4 inseminacje (ostania w salve) niestety nieudane,
zdecydowaliśmy się na ICSI (mąż ma dobre nasienie ale w slalve praktykują nie
samo in vitro lecz isci). Niestety isci się nie udało, dwa tygodnie temu było
podejście do mrożaczków, również nieudane, no i dalsza walka. koniec o mnie, co
do kwot to isci kosztuje 4000, czasami salve ma tzw. program i wtedy icsi
kosztuje 2900 (tak własnie jest teraz) ceny leków to w zależności jak każda w
was będzei się stymulować od 3000 do 5000 tys. no i koszt wizyt, usg i badan.
ja na wszystko wydałam 9600 (nie byłam w programi bo się wtedy skończył).
Pytacie o czas, no więc jeżeli wszystko łasnie przebiega i jest to krótki
protokół no to od @ jakieś 14 dni i transfer zardków. dr przyjmuje we wtroki
czwarti i soboty, jest dużo pacjentek - bardzo!!! jak jeszcze jakieś pytania to
służe pomocą.



Temat: Do dziewczyn leczących sie w provicie
Cześć Jagusiu!
leczymy się w Provicie u Kiecki. Moją pierwszą iui wykonał Gretka. Koszt 450 zł.
W tym usg. Dzień przed iui miałam podany Pregnyl i robione usg=70zł. Tak jak
wspominała wcześniej koleżanka badanie DNA plemników kosztuje 300 zł. i czeka
się na nie ok 2 tyg. Inseminacja trwa szybciutko, niczym badanie ginekologiczne.
Niektóre dziewczyny pisały, że czasem boli i trwa ok 15 min (jak jest problem z
wejściem w szyjkę), ale u większości trwa to ok 3-5 min. A badania przed? Miałam
komplet hormonów, mąż nasienie i jego DNA. Nie jest źle! Powodzenia



Temat: Kriobank - pierwsza wizyta
Hej. ja jestem wlasnie po pierwszej wizycie w Kriobanku.Miałam robiony zabieg
inseminacji(trzy razy).Koszt mojej wizyty wyniósl 2750 zł.Pierwsza wizyta
kosztuje 250zł plus 400 wpisowe a reszta to zalezy co bedziesz robic.Najlepiej
na pierwsza wizyte umawiac sie podczas okresu, to jest wazne. Ja czekam na
efekty.Jeszcze tydzien i bede wiedziala czy mam fasolke w brzuszku. Pozdrawiam
i zycze powodzenia.



Temat: Dlaczego usg u dra Garwolińskiego jest tak ważne??
Dlaczego usg u dra Garwolińskiego jest tak ważne??
Byłam na pierwszej wizycie w nOvum. Leczymy się od ponad 3 lat. Mieliśmy już
3 inseminacje i 2 in vitro - niestety bez rezultatu. Przyczyna - nie
rozpoznana. W nOvum dostaliśmy skierowanie na masę badań. Wszystko rozumiem z
wyjątkiem jednego - obowiązkowego usg u dra Garwolińskiego. Czy to jakiś
wyjątkowy spcjalista? Przecież pani doktor robiła mi już usg, więc po co u
niego (zresztą kolejne 100,00 zł). Wiem, że w całym koszcie leczenia jakieś
100,00 zł nic nie znaczy, ale chciałabym wiedzieć czemu właśnie on.
Czy ktoś był na takiej wizycie? Z góry dzięki za informacje.
pozdrawiam
agula



Temat: tylozgiecie macicy ???//
Gość portalu: ania napisał(a):

> a ja jestem z Reno, to kolo Las vegas, wiesz dzieki ci bardzo, ja sie tym
> bardzo stresuje, bo staram sie o dziecko, a powiedz mi jak to jest z
> poloznictwem tutaj ? jaka opieka, badania pozdrawiam ania

Sorki Ania, nie zagladalam pare dni. Czy chcialabys sie dowiedziec cos o
kosztach poloznictwa czy leczeniu nieplodnosci tutaj? Bo poloznictwo, coz, ten
temat niestety mnie nie dotyczy (mam nadzieje, ze jeszcze nie). Jak sie nie ma
ubezpieczenia a jest sie w ciazy to plan Medicaid wszystko pokrywa, pod
warunkiem, ze ma sie niskie dochody albo wcale. Co do nieplodnosci to jeszcze
gorzej, dobre ubezpieczenia pokrywaja wszystkie badania i inseminacje (nie in
vitro), a takie np. jak moje nic i za wszystko place sama. Z lekarzami tez jest
roznie, ja zmienialam 3 razy, stracilam 2 lata, teraz jestem w specjalistycznej
klinice przyszpitalnej. Goraco Ci polecam poszukac na poczatek dobrego lekarza -
a moze juz nie bedziesz potrzebowala?...
Pozdrowienia
Fionka



Temat: Starynkiewicza
Cześć!Leczę się na Starynkiewicza od września u doktor Niesłuchowskiej.Jestem
średnio zadowolona.Najbardziej wkurza mnie długie oczekiwanie na
wizytę.Natomiast, co do samego leczenia uważam, że prowadzone jest
dobrze.Zrobione były wszystkie badania i postawiona diagnoza:niepłodność
wtórna, brak owulacji.teraz biorę ostatni miesiącc duphaston, potem czeka mnie
inseminacja.Chciałabym żebyś napisała mi, jak to wygląda i kto to robi na
Starynkiewicza i jakie są koszty? Bardzo dziękuję za odpowiedz,życzę powodzenia.



Temat: Do dziewczyn z Niemiec
Do dziewczyn z Niemiec
Prosze was dziewczyny,jakbyscie mogly, o napisanie kosztow Inseminacji w
Niemczech. Jak to u was wygloda i co placi kasa a co nie?U mnie narazie
wyglada to tak Bank nas.1400€, rozmowa z Psychölogiem- 300€,
zastrzyki-100€ + koszty z jednego m-ca inseminacji 450€, a nastepny m-c
przyjdzie. Pyt.-Co placi kasa chorych? To jest przerazajace. Boje sie jak
tak dalej pojdzie to niedoczekam sie wlasnego dzidziusia.



Temat: Provita koszt inseminacji
Provita koszt inseminacji
Witam wszystkie przyszłe mymy.
Pytanie.
Jaki jest łączny koszt inseminacji w Provicie.
Badania,usg itd..
Jestem pacjentką dr.Tomanka.
prosze odpiszcie
Kasikk13



Temat: Koszt inseminacji
Koszt inseminacji
Proszę o informację: jaki jest koszt przygotowania (jakie są konieczne
badania) i wykonania inseminacji w NOVUM?
Pozdrawiam



Temat: koszt inseminacji ? w klinice.
koszt inseminacji ? w klinice.
Dziewczyny podchodzac do inseminacji za wszystko ile placilyscie ja czytajac
cennik w klinice Provita to koszt insemin-600 zl. ale pewnie sa jakies leki
wiec jesli mozecie napiscie ile to wszytsko razem wynosi.



Temat: inseminacja
inseminacja
czy NFZ refunduje koszty inseminacji?



Temat: inseminacja we Wrocławiu
inseminacja we Wrocławiu
Witam dziewczyny bardzo was proszę o odpowiedź.
Do kogo we Wrocławiu najlpiej zwrócić się z tym problemem?
Jakie są wskazania co do inseminacji i jaki jest koszt inseminacji.
Z góry dziękuję i pozdrawiam Aga.




Temat: Inseminacja - Invimed
Hej, clo jest tanim lekiem, więc koszt inseminacji nie będzie wiele wyzszy niż
800zł .
Przy stymulacji gonadotropinami ( bardzo słabo się stymulowałam) moja (nieudana)
inseminacja kosztowała mnie 2700zł...
trzymam kciuki i pozdrawiam



Temat: Dziewczyny, jak wyglada inseminacja.
Hej. Koszt inseminacji to 500/600 zł jednorazowo. Dobry skutek daje
inseminacja dublowana czyli tuż przed pęknięciem i po pęknięciu



Temat: macierzyństwo kraków!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Koszty inseminacji w "macierzyństwie"to ok 600zł zastrzyki plus 600zł inseminacja..
Ja jestem po 2giej inseminacji u pana Szlachcica...niestety nieudana...dziś mam
przez to dola ale mam nadzieję że 3cia się powiedzie ...



Temat: Kto wykonuje inseminacje w Bydgoszczy?
Dziękuję za odpowiedż chyba muszę pomyśleć o poważnej klinice, czy jesteś
zadowolona z Novum? Jak tam kształtują się koszty inseminacji, ile wydałaś na
pierwszej wizycie?



Temat: jakie koszty?
jakie koszty?
Czeka mnie hsg i prawdopodobnie inseminacja. Czy któraś z Was, dziewczyny,
mogłaby mi podać ceny insem., jakie obowiazują w W-wie? I gdzie najlepiej
wykonać ten zabieg. Będę wdzięczna za odpowiedzi, pozdrawiam serdecznie.



Temat: czy ktoś miał więcej niż raz in vitro
cześć doktor zaproponował mi in vitro , ale niestety powód jest jeden..brak
kasy ((( powiedzcie kochane skąd biezecie siły i pieniążki ?? ja miałam 4
inseminacje i same koszty inseminacji były bardzo wysokie (((teraz zrobiłam
przerwę



Temat: malo plemnikow a inseminacja
a jakie sa koszty takiej inseminacji? I jakie prawdopodobienstwo ciazy? razem
z zona mamy rowniez problemy z zajsciem w ciaze i myslimy juz o tym, zeby
porobic badania i zglosic sie na taki zabieg.
pozdrawiam
pg



Temat: Ile kosztuje INSEMINACJA ???
Koszt w Novum
W Novum inseminacja kosztuje 500 lub 600 zł za jeden zabieg.



Temat: dr Maj - LIM Warszawa
Dziewczyny, a mozecie napisac cos wiecej? Czy w LIMie robia inseminacje? Jaki
jest koszt?




Temat: Czy płacicie za monitorowanie cyklu?
Ja chodzę prywatnie i mój lekarz nie pobiera opłat za monitorowanie owulacji.
Koszt inseminacji to 500zł, a w tym rzekomo wliczony jest monitoring.



Temat: meska bezplodnosc!!!ani jeden zolnierzyk:((
Cześć bogata11 możesz powiedzieć coś bliżej o inseminacji na koszt NFZ , w
którym szpitalu i ile czekałaś.



Temat: inseminacja we Wrocławiu
ja również polecam dr Polaka.proponuję umówić się na wizytę.koszt samej
inseminacji 600zł, czasami przyjmuje się leki co wiąże sie z wyższym
kosztem.POWODZENIA!!!



Temat: Kto wykonuje inseminacje w Bydgoszczy?
Kto wykonuje inseminacje w Bydgoszczy?
Będę musiała poddać się temu zabiegowi.Kto robi inseminacje w naszym mieście
i jaki jest koszt?



Temat: Inseminacja - Invimed
Inseminacja - Invimed
Witajcie,
Przymirzamy sie z mezem do inseminacji w invimedzie, ze wzgledu na
zby ma ruchliwosc plemnikow meza. Mam w zwiazku z tym pytanie - na
jakie koszty mam sie przygotowac przy pierwszej probie?
Podpowidzcie cos
Pozdrawiam,
Ulaula



Temat: Czy komuś się udało po inseminacji???????
Do Gosiki
Może jeszcze raz zajrzysz tu. Napisz, proszę, gdzie dr Wójcik przeprowadzał
twoją inseminację, w gab. prywatnym czy szpitalu i jaki był koszt, zabiegu,
wizyty, ew. leków stymulujących. Proszę....



Temat: ile kosztuje inseminacja?
Też jestem ciekawa jaki jest koszt tego zabiegu.
Czytałam że w Novomedice w Mysłowicach inseminacja kosztuje 890 zł a niektóre
dziewczyny pisały że ok. 150 zł

I skąd ta rozbieżność?



Temat: Jakie badania przed inseminacją?
Jakie badania przed inseminacją?
Dziewczyny, proszę o informację o konieczności wykonania badań - które są
niezbędne, a które pomocnicze. Interesują mnie również ich koszty, czy
istnieje możliwość wykonania, choćby części z nich na kasę chowych?



Temat: Czy są dziewczyny z Łodzi po inseminacji.
Ja bym chciała dowiedzieć się dokładniej o twojej inseminacji.Chodzi mi
oczywiście gdzie miałaś robioną(prywatny gabinet ?) ,jakie koszty ,dodatkowe
leki i wszystko co byś mogła napisać.Pozdrawiam Beata.



Temat: INSEMINACJA ... ile to kosztuje?
Tak naprawdę to każdy może mieć zrobioną inseminację o ile ma drożne jajowody. Ja miałam już 3 niestety nieudane. Koszt jednej to 400 zl ale to zależy od kliniki.



Temat: Inseminacja - ile kosztuje i jaka jest pewnosc?
Wejdz na forum www.nasz-bocian.pl , tam ostatnio dziewczyny rozmawialy o
kosztach i skutecznosci inseminacji.



Temat: Inseminacja na Pl. Starynkiewicza!!!
Witam,
czy któraś z Was robiła inseminację w Invimedzie? badzo prosze o podanie jaki są
koszty.
Pozdr. ele



Temat: dr Salata - Łódź
Jonanna9629 -Proszę napisz ile kosztuje taka inseminacja, a ile
wizyta. Chcialabym znać orientacyjne koszty. Mój mąż ma słabe
nasienie a poprzedni lekarz sugerował właśnie inseminację (ale on
tago nie robi).



Temat: inseminacja domaciczna nasieniem dawcy (AID)
No hej jak poszło bo my z męzem mamy zamiar iść na inseminacje w
sierpniu i nie wiemy czego mamy się spodziewać jakie badania nas
czekają,czy musze robic HSG jak miałam (widziałam podczas badania )
jajeczko jakie są koszty i ile razy musimy podchodzić do takich prób



Temat: czy ktoś podchodził do IUI w Lublinie?
Ja leczę się u dr.T.Rechbergera,inseminację miałam u dr.A.Adamiak teraz mnie
czeka 2 iui .Koszt samej inseminacji to 200zł + leki.



Temat: Gameta - Warszawa
Witaj.Inseminację będzie mi robił dr Barwijuk, koszt u nich to 600zł
+ leki, a w Invimedzie koszt 800zł.Pozdrawiam



Temat: inseminacja domaciczna nasieniem dawcy (AID)
W inseminacja we Wrocławiu kosztuje 750 zl + monitoring 2 * 100 i 690zł
nasienie + tabletki i zaszczyk ok 95 zł RAZEM 1735 zł + koszty dojazdu o tym
już nie wspomnę...



Temat: In Vitro w Poznaniu
In Vitro w Poznaniu
Czy któraś z was robiła in vitro w Poznaniu i czy się udało ?. Jeżeli tak
jakie są koszty ? Wiem, ze to jest zróżnicowane. Sama jestem po dwóch
nieudanych inseminacjach. Nie wiem co robić dalej.



Temat: invicta
W Invicta zrobiłam wszystkie badania + inseminacje u dr Śliwińskiego
( bardzo polecam). In vitro w Białymstoku( ze względu na koszty) u
doc. Jacka Szamotowicza. Na 3 dziewczyny ( pierwsze in vitro) z
którymi podchodziłam 2 ciąże mnogie i moja pojedyncza.



Temat: Najlepszy spec od IN VITRO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
nie polecam, głupiego badania drożności jajowodów nie zrobili,
oczywiście naszym kosztem bo my za to mósieliśmy zapłacić
(inseminacje) ale nic z tego nie wyszło



Temat: Medicor - Rzeszów-in vitro
Medicor - Rzeszów-in vitro
Witam.
Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda sprawa in vitro w rzeszowskim Medicorze. Jaka jest skuteczność i orientacyjny, całkowity koszt. Chodzi mi tylko i wyłącznie o ivf,a nie zwykłe leczenie, czy inseminacje.




Temat: Provita !!!!! czy jesteście zadowoleni????
Prowitówko - jestem po 2 inseminacjach - problem z pęknięciem
pęcherzyków, teraz zaczynamy procedure do IMSI. Chciałam Cię prosić
o wiadomość jaki jest koszt (oprócz leków) tzn. od punkcji do końca
procedury - beci0@vp.pl



Temat: Invicta Gdańsk -monitorowanie jajeczkowania
Invicta Gdańsk -monitorowanie jajeczkowania
Czy któraś z Was wie jaki jest koszt monitorowania jajeczkowania do
inseminacji? Dzięki za odpowiedz.



Temat: Pl. Starynkiewicza - W-wa- polecam -TANIO!
Guziczek mowi o przychodni , a ja chodze pietro wyzej do fundacji - z tego co
wiem tam czeka sie krocej. Tel.kontaktowy - p. Beata 0-22/ 502-15-69 -
najlepiej do 13.00. Laczny koszt z lekami in-vitro wynosi jakie 5.500,- ,
inseminacja poki co 400,- , transfer po rozmrozeniu 800,-



Temat: macierzyństwo kraków!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja dopiero bede miec robiona inseminacje wlasnie przez dr>Szlachcica
ale nie wiem na jakie koszty mam sie przygotowac.....



Temat: provita - którego dr wybrac?
To moze i ja sie wtrace, poniewaz wlasnie zaczelam leczenie w provicie. 2 lata
staran, jedno poronienie i biochemiczna po drodze. Zostalam zapisana na
pierwsza wizyte do Grettki, mam wrazenie, ze chyba wszystkich nowych do niego
zapisuja.
Tez czekalam cos okolo 3 tygodni, na miejscu byl poslizg okolo 2 godzin,
myslalam, ze uciekne w tym czasie, poczekalnia pelna ludzi, nie bylo gdzie
usiasc, zero intymnosci, do tego slychac wszystko co sie dzieje przy
rejestracji, bo jest na srodku pomieszczenia i slychac, kto do inseminacji, kto
na badanie nasienia (
No ale przezylam, caly czas pocieszalam sie faktem, ze ponad polowa
oczekujacych tam osob, to kobiety w ciazy, wiec widac sa skuteczni.
Dr Gretka w rzeczy samej bardzo malomowny, w sumie nie wiem co o nim sadzic.
Zobaczymy. Natomiast koszty zdecydowanie mnie przerosly, nie wiem czego sie
spodziewalam i na co liczylam, ale na pewno nie spodziewalam sie takich
wydatkow:
pierwsza wizyta 150 zl, moje badania 330, badanie nasienia w provicie 160 + 33
na dole w laboratorium
kolejna wizyta 85, kolejna na drugi dzien plus test PCT 75. Wyszedl wrogi sluz
i slaba morfologia plemnikow z badan meza i natychmiastowa decyzja o
inseminacji w nastepnym cyklu. Plus leki do stymulacji, mimo comiesiecznych
pieknych owulacji - 80 zl (lametta). Do tego kolejne skierowanie na badanie DNA
nasienia, czy cos takiego - 300 zl, ale tego na razie nie robimy, poniewaz
oszolomiona wszystkimi wynikami i tym wrogim sluzem, nawet nie zapytalam co nam
daje to badanie, wiec do inseminacji przystapimy bez niego. POza tych chybaby
mi juz braklo pieniedzy na inseminacje i usg przed. Ogolnie to nie wiem co
myslec, tempo dzialan jest niesamowite, ale czy wlasciwe? Licze, ze okaze sie
skuteczne, bo inaczej zbankrutuje, nie wyobrazam sobie finansowo podejscia do
kolejnej inseminacji Dziwi mnie jednak fakt, ze nie mialam nigdy droznosci
jajowodow robionej, a poza tym dr nie probowal dociec przyczyn wrogiego sluzu,
tylko zdecydowal od razu o inseminacji. Jestem skolowana i licze, ze sie w
marcu uda, bo jak nie, to praktycznie bede w puncie wyjscia.
POzdrawiam i zycze sukcesow



Temat: Starynkiewicza
Cześć.
Ja na początku swojej walki z niepłodnścią leczyłam się w Novum. Ale z powodów
finansowych i nie tylko musiałam zmienić przychodnię. Nie podobało mi się w
Novum jeszcze to, że lekarzom tam pracującym wydaje się, że pacjentki
korzystające z ich pomocy śpią na pieniądzach. A przecież często jest tak, że
koszty naszego leczenia ponosi cała rodzina (z dziadkami włącznie). Od roku
leczę się na Strynkiewicza u Pani dr G. Miałam w tym szpitalu robioną
laparoskopię i histeroskopię. Ponadto miałam robione dwie inseminacje i daję im
szansę jeszcze trzeci raz, jak nie wyjdzie to wracam do Novum, chaciaż
przerażają mnie koszty. Mam wrażenie, że działają trochę po omacku i nie wiedzą
do końca co i jak. Np. z opowiadań koleżanek wiem, że w większości przypadków
inni lekarze do stymulacji (przy inseminacji) używają poza clostilbegytem
również pregnyl, ja na przykład ani razu nie miałam podanego tego zastrzyku, a
ostatnio owulacja zatrzymała mi się na etapie 14, 15 i 10 mm. A w ogóle to mam
coraz więcej zastrzeżeń do ich pracy i do organizacji pracy w tej placówce. Na
USG czy wizytę trzeba często czekać godzinami. Jedynym plusem jest to, że
rzeczywiście koszty leczenia u nich są ograniczone do minimum. Mam świadomość,
że w Novum za tyle badań i wizyt(za które nie płacę na Starynkiewicza)
zostawiłabym już majątek.
Myślę, że ta placówka dla każdej z nas będzie najlepsza, dzięki której uda nam
się osiągnąć wymarzony cel. I nie można tutaj generalizować. Mnie na
Starynkiewicza nikt krzywdy nie zrobił i chyba nie zrobi, ale efektów też nie
widać, zresztą jak leczyłam się w Novum to też ich nie było. Mimo to jeszcze
raz spróbuję do nich wrócić (a może nie będzie to potrzebne ?????).




Temat: HEJ SZCZECINIANKI - nowe ( spotkanko )
do Aga 2831
Też byłaś wczoraj w szpitalu?
Ja tam byłam od 8.30 do 13.30 i cały czas biegałam po korytarzach.
Laboratorium, sekretariat, izba przyjęć, usg, znowu laboratorium i tak w kółko.
Jeśli byłaś w tych samych godzinach to bardzo możliwe, że się widziałyśmy.

Jak załatwiłam darmową inseminację.
Może, ale to tylko mój domysł i może wcale tak nie było...
Jak przyjechaliśmy do szpitala to nic nie było przygotowane na moją inseminację
a z lekarzem nie mogłam sie skontaktować bo operował cały czas. Więc może pan
doktor chciał mi wynagrodzić tą wpadkę i jakoś postanowił to załatwić. A może
nie.
Wytłumaczył to tak, że wprawdzie stara umowa z NFZ już wygasła ale nowa nie
została jeszcze podpisana. Więc teoretycznie jeszcze nowe zasady nie obowiązują
i szpital będzie mógł się domagać z NFZ zwrotu kosztów.
Dlatego, jeżeli ma Ci się udać jeszcze darmowy zabieg to poproś o skierowanie
jaknajszybciej.
Mówili coś, że nowa umowa miała być podpisana 22 wrezśnia a ja 22 miałam
zabieg. Może po prostu miałam fuksa i trafiłam na ostatnią chwilę.
Nie wiem. Ale porozmawiaj z dr B. o tym jaknajszybciej.
Przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz.
A jeśli chodzi o wydatki to rzeczywiście sam menogon to nie koniec. Potem dwa
opakowania duphastonu znowu 80zł kosztują.

Strasznie drogie jest to leczenie. Niektórzy ludzie zarabiają po 600, 700 zł
miesięcznie. Kiedy taka osoba ma problem z płodnością to zostaje jej pomarzyć o
dziecku.

A moje endometrium
4dc - 2,0mm
9dc - 4,8mm
11dc - 6,2mm
13dc - 6,5mm
14dc - 6,5mm
16dc - 6,7mm inseminacja, pecherzyk cały
17dc - 8,2mm pęcherzyk pękniety

no i teraz mam okło 5 dni zanim zacznie się ewentualne zagnieżdżanie, czyli
jeszcze do tego czasu może endo podrosnąć.
Tak naprawdę przy inseminacji powinno być ok 10mm. Ale mam plasterki z
estradiolem przyklejane na pośladki może teraz się jeszcze ruszy do czasu
zagnieżdżenia.

A jak się nie ruszy to za 2 tygodnie cała zabawa od początku... )
Ale już coś wiem o swojej owulacji. Razem z Panem Doktorem jesteśmy trochę
mądrzejsi, wiemy więcej jak mnie stumulować.
Co ma być to będzie.
Na razie odpoczywam od biegania na monitoring i zastrzyki.
Teraz powinnam wyluzować więc staram się za dużo nie skupiać na brzuchu.
Ja zrobiłam wszystko, co trzeba. Dalszy ciąg nie zależy ode mnie więc nie
zamierzam się tym przejmować.
Co ma być to będzie.
Wspólna porodówka ))
Pozdrawiam
Asia




Temat: Jacek Żakowski w ostatniej "Polityce"
titus_flavius napisał:

> Rodzice utrzymują dzieci przez ich pierwsze dwadzieścia parę lat, niech więc
> dzieci uczestniczą w kosztach utrzymania swych rodziców.

W obecnym systemie tak jest.

Jako zwolennik "pomysła" Żakowskiego wyjaśnij może jak wyglądałyby
składki i emerytury np:
- duchowieństwa katolickiego
- osób bezpłodnych
- osób, które straciły dorosłe dzieci
- sierot spolecznych.

> Żakowski słusznie bowiem pisze, że decydującym
> czynnikiem, który przesądza o takiej decyzji jest nie obawa o przyszłość
> dzieci, tylko o własną. Dlatego w społecznościach, gdzie nei am systemów
>opieki społecznej, rodzice się dużo dzieci.

Oczywiście dalej udajesz, że nie widzisz tych 86%...

Ty, podobnie jak polskie -pożal się Boże- elity najwyraźniej bezgranicznie
gardzisz zwykłymi ludźmi traktując ich jak ludzkie bydło rozpłodowe.
Niestety Titusie, to już nie są czasy szlacheckie, gdzie trzymano
hołotę w nędzy i upodleniu izolując Polskę od świata i czyniąc z niej
karykaturalne, cudaczne państewko będące pośmiewiskiem cywilizowanej Europy.
Trzeba było dopiero Moskali, żeby znieść niewolnictwo chłopów, bo polska
szlachta nie chciała tego zrobić nawet za cenę przegranej walki
o niepodległość.

Nie wiem czy zauważyłeś, ale czasy jakby się troszeczkę zmieniły.

Ten kraj jest rządzony w taki sposób, że w ostatnich latach zwiało
z niego ok. 300tys młodych, wykształconych ludzi (czy Twoim zdaniem
ich rodzice powinni zwracać koszty państwu?). Jeżeli w „przyroście pogłowia”
nie pomogła nawet zamordystyczna ustawa aborcyjna to tym bardziej nie pomogą
półśrodki proponowane przez Żakowskiego (rodzici tak wybrałby pomoc w poważnej
walucie zamiast nędznego dodatku do nędznejemerytury) i potrzebne są o wiele
bardziej zdecydowane posunięcia:
czy byłbyś -oczywiście po zamknięciu granic- za całkowitym zniesieniem
ubezpieczeń społecznych albo za przymusową sztuczną inseminacją opornych kobiet?




Temat: dr POLAK - której z Was pomógł ????
Olenka,
Po pierwsze nie martw sie bo rok staran o niczym nie swiadczy i o niczym nie
przesadza.
A wracajac do Twojego pytania. Ja jestem pacjentka dra POlaka.
Leczylam sie u niego przez dwa lata i ni z gruchy ni z pietruchy jakos
zaiskrzylo i zaszlam w ciaze bez jego pomocy.
Pomimo tego uwazam, ze jest dobry i jesli chcesz do niego chodzic to dobry
wybor. Z innych specow polecany jest jescze Jarosz ale tu nie mam nic do
powiedzenia.
Polak przyjmuje na Hallera 9, tel. 361 70 01.
Zalety:
1) nie straszy (jak np. prof. Medras, u ktorego tez bylismy z mezem i ktory
stwierdzil u nas NIEPLODNOSC!!!!! i wyslala od razu na in vitro),
2) zleca badania (tutaj moge Ci napisac jakie jha robilam i moj maz bo maz tez
jest tu kluczowa sprawa i wtedy mozecie pojsc juz z gotowymi wynikami po
interpretacje)
3) robi inseminacje (ale u mnie one nic nie daly oprocz nadzieji)
4) robi in vitro (lecz tu nie moge nic powiedziec bo mnie to ominelo ale ponoc
sa szczesliwe, ktorym sie udalo)
5) umawiasz sie na wiztyte i raczej nie czekasz, koszt - ja placilam 40 - 50 zl
6) ma dobry sprzet i od razu wiesz czy np. jajeczkujesz a meza wysyla do dobrego
urologa lub androloga (w naszym przypadku wczesniej sami trafilismy na Medrasia
no i potem ja wylam przez pol roku)

Ogolnie to sie wyluzuj i nie martw. Zerknij na forum nieplodnosc i na bociana bo
tam jest kompalnia informacji, z ktorych ja korzystalam i moze dzieki temu mi
sie udalo. Ale ja leczenie zaczelam po 2 latach starn i kazdy lekazr mowil
wlasnie zeby odczekac te dwa latka. Na luzie i bez nerwow. Bo ciaza i stres to
dwa przeciwienstwa.
I w sumie jak tak patrze to ja juz sie ustawoilam w koeljce do in viutro i sie
wyluzowalam i wtedy nagle 2 kreski na tescie zobaczylam!!!!
Glowa do gory i sie nic nie martw!




Temat: novum-ile się leczycie?
Cześć!

My leczyliśmy się w Novum 3 miesiące.Zanim tam trafiliśmy, mieliśmy już za sobą
prawie 3 lata starań i "leczenia" w innej klinice. Przed udaniem się do Novum
ja przebadałam się we wszystkich możliwych (jak na leczenie u mojego
ginekologa) kierunkach. U nas problemy były ze strony męża - mało plemników i
ogólnie jakość nasienia słaba. U mnie było wszystko w porządku. Po raz pierwszy
pojechaliśmy do Novum w październiku, z kompletem wyników wszystkich
dotychczasowych badań. Na miejscu przed wizytą mąż zrobił sobie badanie
nasienia. Wizytę mieliśmy u dr Zamory. Okazało się, że niestety wyniki męża
kwalifikują nas albo do leczenia męża u androloga, co mogło, ale nie musiało
wpłynąć na poprawę nasienia, albo do ICSI (nie kwalifikowaliśmy się nawet
do "normalnego" in vitro, bo plemniki męża były mało ruchliwe i same mogłyby
nie dac rady zapłodnić mioch komórek). Mąż miał 10 mln plemników, z tego 15 %
ruchliwych, w tym po 5% szybkich, wolnych i w miejscu. My nie chcieliśmy tracić
czasu na leczenie męża, od razu zdecydowaliśmy się na ICSI (chociaż lekarz
prosił, żebyśmy się zastanowili, bo to są wysokie koszty, a może jakies pół
roku leczenia męża mogłoby nas zakwalifikować do inseminacji (do której trzeba
mieć co najmniej 15 mln plemników). Dostaliśmy więc całą dłuuugą listę badań do
wykonania przed ICSI. Zrobienie ich zajęło nam miesiąc - z tego 90% badań
musiałam zrobić ja. Po miesiącu, na drugiej wizycie, lekarz obejrzał wszystkie
wyniki - na szczęście były dobre imkwalifikowały nas do zabiegu. Pod koniec
listopada zaczęliśmy stymulację, 11 grudnia miałam punkcję, 13.12 - transfer, a
27.12 pojawiły się dwie kreski na teście ciążowym. Udało się za pierwszym
razem!!! Teraz jestem w 14 tygodniu ciąży i jesteśmy bardzo szczęśliwi.
Początkowo nie mogłam uwierzyć, ze spotkało nas takie szczęście, że udało się
za pierwszym razem, ale wyobraź sobie, że dowiedziałam się, że udało się
również trzem innym dziewczynom, które miały punkcję i transfer w tym samym
dniu co ja. Nie wiem, czy można to nazwać zbiegiem okoliczności?

Życzę Ci, żeby spotkało Cię w Novum tyle szczęścia, co mnie
Gosia



Temat: Samoobrona - żywcem i broną ! ! !
Gość portalu: babariba napisał(a):

> i policzmy sobie, ile kosztuje jeden kaban w inseminacji, paszach, pracy
> właściciela i ile potem zostaje

To licz, babariba, jeśli masz aktualne ceny. Ja ich nie mam.

I powiedz mi, że ten interes się nie opłaca.

A ja Ci powiem, że na pokrycie minusa (gdyby go realnie miał, w co nie wierzę) dzisiaj rolnik już sam zarobił 2 lata temu, kiedy były wysokie ceny żywca. Jeśli wydał te pieniądze na coś innego, albo nierozsądnie inwestował, to absolutnie jego sprawa.

Ja nie chcę tym być obciążany.

Przyjmijmy, że mamy do czynienia z poważnym rolnikiem - producentem żywca, nie jakimś tam chłystkiem od 5 sztuk. Temu od 5 sztuk dopłaty wystarczą akurat na paręnaście flaszek wódy więcej.

Załóżmy, że ma 500 sztuk rocznie. Teraz bez dopłat wyszedłby na zero.

500 x 110 = 55 000 kg. Do każdego kilograma załóżmy 1.5 zł. Równa się 82 500 zł.

Ale widzisz, babaribo, że walka idzie o dopłatę 2 zł. Może tyle nie będzie można uzyskać. Powiedzmy 1.75 zł.

55 000 x 1.75 = 96250. Warto poorganizować blokady, nie?

A co jeśli się ma 2 - 3 razy więcej sztuk w chlewni? U Was moze takich hodowców nie ma, ale gdzie indziej są. Tu już kwoty dopłat idą w setki tysiecy zł. I ci ludzie to dostaną bo to oni mają kontrakty i od nich będzie się interwencyjnie kupować.

Teraz rolnik z 5 tucznikami.

5 x 110 = 825 zł. Ale tu koszty są większe (brak mechanizacji itd), może być realny minus. W sumie moze być kilkaset zł. Bez gwarancji, że ktoś za tę wyższą cenę kupi.

Ale blokady w całym kraju robi się właśnie w imieniu małych producentów, tych co to nie zdołali na świńskim interesie nic zarobić.

A pieniądze pójdą tam, gdzie mają pójść



Temat: czy ktoś zna dr Niemoczyńskiego z Invimedu ?
Już ochłonęłam.załamanie nic nie da,
tylko pogorszy sprawę.Mój mąż mówi,
że wszystko będzie dobrze w swoim czasie.
Pytałam doktora, co u mnie ze śluzem,czy
jest w normie?Odpowiedział,że nie widzi nieprawidłowości
i chociaż nie wypływa na bieliznę to w środku jest
wystarczająca ilość.Chciałam poprawić go trochę,ale
takich metod się nie stosuje przy leczeniu,jakie jest
u mnie.Sprawdzałam tarczycę i wyszło w normie, co do
innych badań,jak chlamydia,immunologiczne nie robiłam.
Tak do końca nie jest ok.Jajeczkuję dzięki clostibegytowi,
ale "hłopaki" ęża nie są dostatecznie dobre.Ruszają się
za wolno choć ostatnio wyniki były super w porównaniu
z wcześniejszymi.
Inseminacje to 15% powodzenia i rzadko owocują ciążą
przynajmniej za 1 podejściem mnie się nie udało.
In vitro to 30% powodzenia,ale często udane za 1 podejściem
nierzadko ciąża blizniacza.
IUI mniejszy koszt bo 700,00 zł,a in vitro coś koło 4.500,00 zł.
czekają mnie według lekarza jeszcze dwa cykle leczenia zachowawczego,
ale ja już nie chcę.Wolałabym skończyć na tym cyklu,i jeśli
się nie uda to od razu podchodzić do in vitro,ale to moje
zdanie nie wiem jak doktor się do tego ustosunkuje?
wiesz,jeśli nie masz dużych odchyłów w hormonach to na pewno
dostaniesz coś na wyregulowanie.Twój mąż koniecznie powinien
zrobić badania nasienia bo może okazać się,że
oboje musicie się leczyć.
Jakie to ma znaczenie czy teraz, czy po Świętach?Właśnie może
w tam zamieszaniu przed świątecznym nie będzie czasu dumać
udało się czy nie.Całe to zabieganie pozwoli nie zwracać uwagi
na problem i a nuż będzie niespodzianka na gwiazdkę.
Poza tym do Swiąt wszystko by się wyjaśniło!
Pozdrawiam!!!




Temat: Program TV o nieplodnosci
manus2 napisała:

> Mam dwa pytania, jedno do Agata30 - nie bardzo potrafię korzystać z tego
> bociana, muszę przyznać, że się nawet tam zalogowałam już jakiś czas temu,
ale
> nie bardzo sobie z nim radzę, może pomożesz???!!!

Juz pomagam. Proponuje napisac post w dziale" Z zycia stowarzyszenia" lub
najlepiej bezposrednio mailem do Michala, Rebasaa lub Krzyska.Oni juz beda
wiedziec jak i gdzie umiescic Twoja prosbe w najbardziej widocznym miejscu.

> Drugie pytanie to o to finansowanie. Nigdy nie korzystałam z państwowej
służby
> zdrowia i nie bardzo mam pojęcie czy takie inseminacje, in vitro to można
> zrobić państwowo? Oczywiście dłużej czekając? A jak wygląda sprawa z
> laparoskopią, prywatnie kosztuje ona 2500-4000pln, a państwowo?

Z finansowaniem leczenia nieplodnosci jest ciezko. Bo wiadomo ze ginekolog
jest ogolnie dostepny i bezplatny, ale......
Po roku niepowodzen proponujea badania hormonalne. Te oczywiscei musisz zrobic
odplatnei,choc kasa chorych je refunduje (pytalam u zrodla!)ale lekarz nei da
Ci na nie skierownia, wiec zostale prywatne lab. Druga sprawa to androlog dla
meza. Jesli gin w porzadku tood razu uswiadomi kobiete ze bez wynikow meza
niem co tu sie leczyc. A wiec fecet musi isc do swojego lekarza I kontaktu po
skierowanie do androloga. Z tym skierowaneim no przychodni a w W-wie np. to
takichj andrologow na kese chorych tochyba jest 2 albo 3. Wiec musiasz swoje
odczekac. Potem badanie w koszmarnych warunkach !!!! I wyniki. Jesli dobre to
OK wraczasz do gina i badamy Ciebie. Laparoskopia czy histeroskopia jest
refundowana. Oczywiscie wiaze sie to z dluzszym czasem oczekiwania, ale da sie
przezyc. Jesli okaze sie ze z plemnkami cos nietak, to le[iej od razu do
specjalistycznbej kliniki. I tu znowu jest wybor: taniej w Bialymstoku w AM,
ale dochodza Ci noclegi itpm w d rozej w prywatnych klinikach. Koszty i tak sa
porownywalne. Na bocianie sa ankiety o klinikach z cenami itp.

A.




Temat: po pierwszej wizycie w invimedzie
po pierwszej wizycie w invimedzie
WItajcie,
może to co napiszę przyda się komuś.
długo tułałam się po wielu lekarzach. zrobiliśmy z M. masę badań: hormony,
hsg, nasienie, PCT. po jednej nieudanej IUI postanowiłam wybrać profesjonalną
klinikę. nie patrzyłam na koszty. jestem z W-wy i mój wybór padł na Invimed.
Opierałam się wyłącznie na opiniach internautek. spośród załogi invimedu
wybrałam dr Rokickiego - szefa kliniki. opinie w internecie były pozytywne.
zamówiłam wizytę miesiąc wcześniej. przygotowałam wszystkie badania.
wypełniłam cierpliwie formularz ze strony www. no i w końcu nadszedł termin
wyczekanej wizyty...

trwała 8 minut. szczerze mówiąc miałam poważne wątpliwości, czy Pan, który
przede mną siedział to dr Rokicki... o prawie nic nie pytał. nie wyrażał się
w sposób profesjonalny, coś do mnie jąkał.tak jakby nie wiedział o co pytać.
przekartkował badania. zrobił usg. no i zapytał " I co Państwo teraz
zamierzają?" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
nie powiedział nic konstruktywnego, nie interpretował wyników, nie zlecił
żadnych innych badań. stwierdził, że skoro zaczęliśmy inseminacje, to trzeba
iść tym tropem i zrobić drugą IUI. zapisał na kolejną wizytę w dniu iui...

wyszłam skołowana, bo nie spodziewałam się takiego podejścia. nie
przygotowałam żadnych pytań, gdyż oczekiwałam, że pan doktor sam zadba o to,
abym przekazała mu niezbędne informacje. dodam, że przede mną i za mną w
kolejce czekały pacjentki.

wizyta kosztowała 130 zł. każde usg przed IUI kolejne 100 zł.
nie chodzi o kasę, ale o to w jaki sposób lekarz traktuje pacjentkę, która
tak jak ja, po długim oczekiwaniu i analizach kogo wybrać, zdecydowała się na
akurat tę klinikę i tego lekarza. i przyszła z nadzieją. nawet jeśli nie miał
mi nic nowego do powiedzenia, mógł powiedzieć, że to i to badanie jest ok,
albo nie ok i że nic wiecej nie trzeba badać, albo trzeba...
jestem zła. na prawdę.



Temat: przed ICSI-co robić ?
Gość portalu: Ilka napisał(a):

> Witam serdecznie i bardzo wam wszystkim dziękuję za informacje. Czy wy
> dziewczyny, które leczycie się w novum jesteście zadowolone ze swojego
wyboru ?
>

Ja tak -klinika miesci sie niedaleko. No, mam do przejechania cala Warszawe,
ale to nic w porownaniu z osobami, ktore dojezdzaja z innych miejscowosci...
Maja swietne wyniki. Juz raz mi sie u nich udalo zajsc w ciaze - mam roczna
coreczke.

> Bo ja jestem chyba uprzedzona do tej lecznicy.

Jest wiele klinik w calej Polsce. Druga tak doswiadczona jak nOvum jest
wspomniany Bialystok (dwie kliniki) - moze tam poczulabys sie lepiej....
>
> W przyszły poniedziałek kończę 28 lat, to chyba dużo w kontekście tego
> zabiegu, więc chyba moje szanse też są mniejsze.

To wcale nie jest duzo, jezeli tylko szybko przystapisz do stymulacji. Ja ICSI
mialam w wieku 30 lat, rodzilam w wieku 31 lat.

> żadnych badań, na razie byliśmy u androloga i najbardziej obawiam się tego,
że
> może się okazać, że ze mną też będą jakieś problemy.

Nie martw sie na zapas, naprawde masz szanse na ciaze!!

jaki jest koszt tej
> operacji ?

Nie pamietam juz dokladnie, ale ok. 2000 czy 2500 zl prywatnie wykonane przez
androloga przyjmujacego w nOvum (jego jednego z tej kliniki nie polecam, bo mam
wrazenie, ze zalezy mu tylko na wyciagnieciu pieniedzy. Zwodzil nas dlugo
nadzieja na poprawe, a przeciez wyniki meza byly na tyle slabe, ze nawet pewna
poprawa raczej nie kwalifikowalaby nas chocby do inseminacji. I tak trzebaby
robic IVF lub ICSI.
>
> trochę mnie zmartwiłaś, bo myślałam, że da się polepszyć jakość nasienia
> poprzez leczenie farmakologiczne

Troche moze zbyt kategorycznie napisalam. Mozna farmakologicznie poprawic
nasienie. Nie wiem, jak zle jest u was - u nas bylo bardzo slabo. Poprawa pewna
nastapila, ale to i tak nic nam nie dawalo. Sprobowac warto, byle nie za dlugo,
bo szkoda czasu.

Zajrzyj koniecznie na www.nasz-bocian.pl. To strona poswiecona problemowi
nieplodnosci - znajdziesz tam cala mase odpowiedzi na nurtujace cie pytania.

pozdrawiam,
aga



Temat: invimedica a novum-gdzie jest taniej?
Hej Dotti,
ja na moje szczęście musiałam czekać 6 lat (co miesiąc) bez chwili przerwy.
W trakcie tych lat przeszłam
4 inseminacje;
2 nieudane próby in-vitro w klinice Novum;
1 transfer z mrozaczków;
szczepienia immunologiczne w Łodzi (które wykazały brak hamowania a więc
musieliśmy szczepić się aż trzy razy);
histeroskopię (która wykazała, że żaden zarodek nie miał prawa się zagnieździć -
szkoda tylko, że lekarz zalecił to badanie dopiero po drugim nieudanym zabiegu
in-vitro)
i w końcu zmiana kliniki. Wybraliśmy klinikę InviMed (Europejskie Centrum
Macierzyństwa) w Warszawie, w której dodatkowo zrobiono laserowe nacięcie
otoczki zarodka ułatwiając mu w ten sposób łatwiejsze wydostanie się do macicy.
Trafiliśmy do dr Rokickiego, któremu będę wdzięczna do końca życia za szczęście
jakie mnie spotkało. I tak w tej klinice podeszłam do trzeciego zabiegu in-
vitro. Po zabiegu zaplanowałam sobie, że będę leżała plackiem przez 14 dni po
transferze. Może moje historia doda Ci sił do walki. Chciałbym. Uważam, że
warto próbować do skutku.
Jeżeli chodzi o ceny to myślę, że we wszystkich tego typu klinikach jest tak
samo DROGO. Chociaż jeżeli mam porównywać in-vitro to w InviMedzie cały proces
stymulacji przed i po transferze był dużo tańszy. I tam jakby wszystko
przebiega dużo szybciej. Dr Rokicki bez mrugnięcia okiem przeanalizował moje
wyniki badań z innych klinik. Wręcz był zadowolony, że dysponuję taką skarbnicą
wiedzy na swój temat. Więc dzięki temu uniknęliśmy zbędnych kosztów kolejnych
badań. A z moich dwóch poprzednich zabiegów in-vitro mógł wyciągnąć wnioski, co
można jeszcze ulepszyć. Na zabieg in-vitro w InviMedzie zdecydowałam się już na
pierwszej wizycie – a po 3 miesiącach byłam już w ciąży!!!
Jeżeli będziesz miała jakieś pytania obiecuję, że odpowiem na nie wszystkie.
Życzę Ci, żeby Twoje Marzenia spełniły się jak najszybciej.

Anna + 24 tyg. maluch




Temat: Jak zaplanować płeć;;;;;;;
Po pierwsze gratulacje!!! Dużo zdrowia dla was Trojga.
Co do tej metody o której pisałam . Wg tego co podają różne strony internet. o
planowaniui książki (ostanio też czytałam ciekawy artykuł bodajże z Wprost)
plemniki X I Y różnią się dość znacznie wyglądem, wielkością, szybkością
poruszania i żywotnością. Chromosom Y jest mniejszy i lżejszy od X tym samym ma
mniejszą masę od X. Dociera prędzej do komórki jajowej i dlatego jeśli ktoś
pragnie synka najlepiej współżyć w dniu, bądź dzień po owulacji. Analogicznie
dla dziewczynki dobry okres 2-3 dni przed owu ale efektywność tej metody jest
mała - 60%.
Metoda dr Ericssona – cyt pobiera się nasienie i odwirowuje plemniki
rozdzielając Xi Y. Plemnik pożądanej płci wszczepia się metodą sztucznego
zapłodnienia. Skutecznośc 70%. Podobną metodę opracowali naukowcy z Instytutu
Genetyki i sztucznego zapłodnienia w Fairfax (Virginia). Metoda polega na
odseparowaniu plemników zawierających chromosmy X od Y na podstawie różnic ich
masy DNA.Końcowym etapem jest inseminacja i lub in vitro. Nową techniką
najłatwiej zaplanować płeć żeńską (85%), gorsze wyniki są uzyskiwane w przyp.
chłopców (65%) Spośród 14 małżeństw, które chciały mieć dziewczynki i
skorzystały z pomocy instytutu, 13 oczekuje już na urodzenie dziecka tej
właśnie płci. To tyle z teorii. W Polsce zdaje się że nie ma uregulowań
prawnych do takich metod tak przynajmniej się tłumaczą warszawskie kliniki.
Pewną nadzieję (ale szczegóły tylko na rozmowie z dyr.) uzyskałam w pol-amer
klinice tyle że na drugim końcu Polski. No ale po wczorajszej rozmowie z
połówką spasuję, bo raz odległość dwa duże koszty. Więc gra nie warta
świeczki. Zdamy się na met. naturalną.
Pozdrowienia Aga




Temat: udało się! moje rady
udało się! moje rady
cześć dziewczyny! po 2 latach starań (ciazy pozamacicznej) 4 inseminacjach i
wydaniu lacznie ok. 12 tys. zl - wreszcie się udało.
naszym problemem było słabe nasienie, które poprawiane garścią witamin i
preaparatów typu MACA, selen, vit. A+E, oeparol, folik, okazało się ok i 4
inseminacja się udała! uważnie sledzilam wątek czerwcowych i lipcowych
inseminacji i wierze ze się wszystkim uda,a to co przeszłam sama i co sie
dzieje w temacie niemoznosci zajscia w ciaze u roznych naszych znajomych
skłonilo mnie do napisania moich przemysleń/rad dla was.
Jesli po paru miesiacach nie udaje sie wam zajscw ciaze:
1. nie nakrecajcie sie ze cos jest nie tak(tak robiłam),
2. nie doszukujcie sie chorób strasznych u siebie (tak robiłam)
3. sprawdzcie sobie owulacje testami (wysyłkowymi a nie kupowanymi w aptece
bo sa dużo tansze)
4. sprawdzcie sobie podstawowe hormony LH, FSH, estradiol (w pierwszych 3
dniach cyklu), prolaktyna i TSH dowolnie i progesteron ok. 7 dni po owu.
5. wyslijcie partnera na badanie nasienia.
6. nie chodzcie po róznych ginekologach, endokrynologach i nie daj Bóg
andrologach (ich leczenie jest najmniej skuteczne), chinczykach,
bioeregoteraputach - tez to przerobilam
7. idzcie OD RAZU do profesjonalnej kliniki leczenia nieplodnosci w max.
duzym miescie niedaleko was. to co was tam zedra i tak wydacie chodzac po
roznych konowalach bez efektu!
8. w tejze klinice zleca/zrobia wam kolejne badania, monitoring owulacji +
kaza zrobic musowo HSG (badanie droznosci jajowodow) albo laparoskopie -
jesli sa do niej wskazania.
9. nie pozwolcie sobie robic inseminacji bez tych badan droznosci, bo jesli
cos jest nie halo z jajowodami to cala zabawa insminacyjna jest o kant d. i
stad pewnie bierze sie jej niska skutecznosc, bo robia ja bez sensu - dla
kasy, a kobitki maja zapchane jajowady i nie ma szans zeby to wypalilo.
10.nie bojcie sie HSG - mozna zrobic w znieczuleniu prywatnie ale w dobrej
klinice(koszt 1000) i jest ok.
11. nie róbcie wiecej inseminacji niż 4-5 - nie ma to chyba sensu.
12. jesli te 4-5 inseminacji nie dalo efektu i wszystko jest niby cacy,
napierajcie na lekarza zeby wam zrobil badania immunologiczne. moze tu jest
pies pogrzebany.
13. jak i to nie da odpowiedzi, a ciazy nie ma, jesli macie kase i checi
etyczno-religijne - zrobcie in vitro (w dobrej klinice - opinie na forum).
nie czekajcie i nie łudzcie sie opowiesciami ze komus sie udalo po 9 czy 14
latach, kiedy juz nie mial nadzieji zadnych. przez te lata mozna siebie i
partnera zniszczyc emocjonalnie, fizycznie i finansowo bez sensu.
- nie robcie in vitro w klinice kt. nie potrafi rozmrozic mrozakow, albo im
sie udaje rozmrozic 1 i meczy kobiety kolejnymi stymulacjami!
14. nie zalamujcie sie i nie wyjcie przy kazdej @(tak robilam), nie
sprawdzajcie bety po kazdym cyklu (po co sie kluc?).
15. powiedzcie rodzicom, bliskim, przyjaciolom o waszym problemie. to powinno
zakonczyc glupie pytania. a moze wam beda mogli jakos pomoc, poleca kogos
itp+ zyskacie mozliwosc rozmow na ten temat. przelamanie tego tabu i mowienie
o tym powoduje ze przestaje to byc jakas straszna trauma, tajemnica i
problem, kt. rozdrapujecie we 2.

oczywiscie sa to moje prywatne przemyslenia. jesli sie z nimi nie zgadzacie -
nie ma sprawy. Po 2 latach sledzenia forum chcialam sie tym z wami podzielic.
zycze wam wszystkim powodzenia i trzymajcie kciuki za mnie - jestem dopiero
na poczatku drogi

pozdrawiam!!!!!!!



Temat: HEJ SZCZECINIANKI - nowe ( spotkanko )
Dzięki bardzo za wszystkie dobre słowa!
Siedziałam dzis z moim M w szpitalu od 8.30 do 13.30!!! Myslałam, że jade tam
na 2-3 godziny max!
Nie miałam skierowania do szpitala. W laboratorium babki nic nie wiedziały, że
jakaś inseminacja jest planowana. Lekarz pozwolił nam na przywiezienie nasienia
z domu, laborantka mówi, że to źle, bo nie może ustalic czasu upłynnienia. DrB.
mial 4 operacje pod rząd i nie mógł do mnie wyjść. Ordynator powiedzial mi, że
skończyła im sie umowa z NFZ i nowa umowa nie obejmuje inseminacji czyli zabieg
płatny 300zł. Jeden cyrk w tym szpitalu!!!
Ale ja nie jestem z tych co się łatwo poddają. Nie po to biegałam na
monitoring, kupowałam drogie leki, stresowałam sie, żeby teraz odpuscić.
W końcu udało mi sie dodzwonić do dr B. na komórkę w przerwie między trwającymi
operacjami.
Zadzwonił do laboratorium, wszystko wyjaśnił, kazał wypisać skierowanie dla
mnie przez innego lekarza. Przyszedł w przerwie miedzy trzecia a czwartą
operacją, zrobił inseminację i poszedł spowrotem. Potem jeszcze po pół godziny
wrócił, usg wykazało, że pęcherzyk jeszcze nie pękł. Jutro jadę do szpitala
jeszce raz rano na usg.
W końcu wszytko był ok. Trudno miec do niego pretensje, że był na operacjach. W
końcu jest tam w pracy a ja jestem jego prywatną pacjentką, której zrobił
darmowy zabieg pomimo, że umowy z NFZ-tem juz nie ma.
To jest dla nas niestety zła wiadomość. Jesli trzeba będzie podchodzić do
inseminacji ponownie to w Policach nie maja juz refundacji. Przynajmniej do
końca roku. Koszt 300zł bo tyle płacił szpitalowi fundusz za te zabiegi do tej
pory.
Aga załatw sobie skierowanie do szpitala na inseminację jaknajszybciej. Ja już
dziś myslałam, że będę musiała płacić.

A sam zabieg... Do przyjemnych nie należy. Spodziewałam sie czegos podobnego do
pobrania wymazu, czego się wogóle nie czuje. A jednak wziernik duży i mocno
rozkręcony, wstrzyknięcie też czułam.
Wogóle od samego rana byłam obolała. W samochodzie w drodze do Polic zaczał
mnie kłuć lewy jajnik, ten w którym był dominujący pęcherzyk. Ucieszyłam się,
że to owulacja akurat w czas. Potem jak to wszystko się w szpitalu przeciagało
w czasie to byłam zła. Owulacja od ósmej godziny juz trwa a ja siedze na
korytarzu i czekam, czekam... Potem, juz po inseminacji okazało się, że jaednak
nie pękł jeszcze.
Do tej pory cały czas mnie pobolewa.
Chodze po domu, bije się po brzuchu i krzyczę pękaj, pękaj mały!!
Jutro rano kolejne usg. A potem dwa tygodnie czekania.
Nie mam wielkich nadziei. Endometrium za cienkie. Trzeba chyba będzie
potraktowac ten cykl jako szkoleniowo-treningowy. I za miesiąc od nowa.
Co ma być to będzie.
Dzisiaj z moim M bedziemy poprawiać po panu doktorze ))
Pozdrawiam!



Temat: do leczących się w Novum Warszawa
witajcie
Postanowilam i ja napisac swoja opinie bo tak jak ktoras z Was tutaj napisala
"noz sie w kieszeni otwiera" jak czyta sie to wszytsko.
Piszecie hurtowo pozytywne opinie umawiajac sie do czynienia tego,a moze to
pracownicy kliniki

Sama bylam pacjentka Novum ponad 2 lata temu. Pojechalam na pierwsza wizyte,
zalecono wszystkie podstawowe badania. Wykonalam oczywiscie zgodnie z zaleceniem.
W dziecinstwie mialam problem z tarczyca, co sugerowalam mojemu lekarzowi
prowadzacemu. Mialam wtedy utajona niedoczynnosc.
Po odebraniu tych podstwowych badan zleconych przez nich, m.in TSH okazalo sie
ze wszytsko jest w jak najlepszym porzadku.Sugerowalam lekarzowi zeby oznaczyc
wolne hormony oraz przeciwciala, ale stwierdzil ze nie ma potrzeby bo TSH jest w
porzadku. Mimo ze ja wczesnie mialam juz taka sytuacje ze TSH bylo prawidlowe a
pozostale hormony bardzo nieprawidlowe.
Dodam ze wywiad moj wskazywal iz jest problem z tarczyca.
Ale jak tak twierdzil specjalista-zdalam sie na jego opinie, w koncu przyszlam
do lekarza...
Wykonano mi jedna inseminacje, druga-bez efektu.
O "przejsciach" w tej klinice.m.in z tym ze kazdorazowo bylam zapisywana do
innego lekarza-nie wspomne. Czulam sie tam tak-jakby ci wszyscy lekarze rozumy
pozjadali.
Az po drugiej nieudanej inseminacji starcilam przytomnosc na zakupach.Zabrano
mnie do szpitala, wykonano wszytskie podtawowe badania i co sie okazalo?? Ze
tarczyca jest w fatalnym stanie. Jest gigantyczna niedoczynnosc. TSH 90!!To byl
cud ze wyszlam z tego wszytskiego.
Wszyscy za glowe sie lapali sluchajac tego ze chodzialm do lekarza-ginekologa od
nieplodnosci(ktory powinien teoretycznie znac sie na tarczycy)ze NIBY do
najlepszej kliniki i doszlo az do takie stanu.
Kazdy lekarz ktory skonczyl studia wie ze w moim przypadku(po przeprowadzeniu
wywiadu)wie ze nalezy zlecic dodatkowe badani a nie sugrowac sie jedynie TSH!!!
Ginekolodzy w tutejzym szpitalu(warszawskim) zdecydowanie odradzali mi ta
klinike, usmiechajac sie jedynie pod nosem.

Co sie pozniej okazalo, moja przyczyna niemoznosci zajscia w ciaze byla chora
tarczyca. ale w Novum nie oplacalo im sie mnie badac lepiej bylo wyciagac
pieniadze i robic inseminacje i wszelkie NIEPOTRZEBNE badania w nieskonczonosc.
Najorszemu wrgowi nie polecialbym tej kliniki. A wiekszosc negartywnych postwo
na tym forum o czyms swiadcza. Pozytywnych jest naprawde niewiele.

Oczywiscie sprawa zakonczyla sie tak ze teraz jestem mama 2 miesiecznego
kochaego szkraba, po lecznieu u endokrynologa, i konsultacji w Bialymstoku u
prof Wolczynskiego.
aha-i mnie niktnigdy we wziernikach nie badal, chyba ze polozna widziala jedynie
przy pobieranu posiewow, ale polozna nie jest od badania!

Uciekajcie stamtad poki wczesniej. nie traccie nadaremnie pieniedzy. Nie dosyc
ze koszty maja wygorowane w porowaniu z innymi rowniez baardzo dobrymi klinikami
to jeszce niepotrzebnie wyciagaja pieniadze.




Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 216 wyników • 1, 2, 3